Unia może wkrótce ograniczyć dopłaty dla farm przemysłowych na rzecz małych, indywidualnych biznesów. To wpłynie także na polskie rolnictwo.
W europarlamencie trwają prace nad przyszłością wspólnej polityki rolnej (WPR). To jedna z najważniejszych polityk UE, na którą co roku przeznaczane jest 40 proc. wszystkich pieniędzy europejskich. Jutro o dotacjach dla rolników w nowym eurobudżecie po 2020 r. debatować będzie komisja rolnictwa w europarlamencie.
Wiadomo już, że rolnicy mogą się spodziewać cięć w dotacjach w nowej „siedmiolatce”. Możliwe jednak, że zmieni się także sposób wydatkowania tych pieniędzy. Chodzi o dostosowanie WPR do celów klimatycznych Wspólnoty. Największym problemem z punktu widzenia środowiska jest hodowla zwierząt, która w 2013 r. odpowiadała za produkcję od 12 do 17 proc. wszystkich gazów cieplarnianych w UE. Głównym winowajcą są wielkie farmy przemysłowe.