Ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych nakazuje kinom dzielenie się wpływami z biletów z twórcami: filmowcami, aktorami, muzykami, scenarzystami itp. Obowiązuje od trzech lat – a mimo to nie wszystkim płacicie, a dziś konflikt z uprawnionymi do pobierania tych opłat organizacjami (OZZ) nabrzmiewa. Dlaczego?
Stawki dla organizacji nie zostały jeszcze określone, mimo że ustawa weszła w życie w 2018 r. Od 15 lat kina płacą części organizacji, z którymi zostały zawarte umowy. Wszystkie kina wnoszą opłatę licencyjną i tzw. wynagrodzenie dodatkowe na rzecz kompozytorów muzyki filmowej, których reprezentuje ZAIKS. Jest to standard w większości krajów, chociaż płatności nie muszą być dokonywane za pośrednictwem organizacji. Poza opłatą licencyjną polska ustawa przewiduje wypłatę tzw. wynagrodzenia dodatkowego, którego wysokość należy ustalić albo administracyjnie, albo w wyniku zawartych umów. Nie wszystkie kina i nie wszystkie organizacje mają takie umowy zawarte. A bałagan w ustaleniu stawek pod poprzednią ustawą spowodował liczne procesy sądowe. Dzisiaj liczymy na to, że pod nową ustawą zostaną określone stawki dla tych tantiem na realnym poziomie.