Jak stanowi art. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: u.p.a.p.p.), przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory m.in. wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe), wzornictwa przemysłowego lub muzyczne i słowno-muzyczne.
Ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia. Nie są objęte ochroną natomiast odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne.
Utworem jest także opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja – są one przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego (art. 2 u.p.a.p.p.).
Stosunek pracy
Twórcą niewątpliwie może być pracownik. Na mocy art. 12 u.p.a.p.p., jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, to pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.
Za swoją pracę pracownik otrzymuje wynagrodzenie – dotyczy to zarówno pracy „zwykłej”, jak i twórczej (wynagrodzenie za pracę twórczą klasyfikowane jest przez GUS jako honorarium). Wynagrodzenie to jest przychodem w rozumieniu art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i jako takie stanowi podstawę wymiaru składek ZUS na podstawie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa).
Umowy o dzieło
Często umowy autorskie przybierają postać umów o dzieło. Zgodnie z art. 627 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowa o dzieło jest zatem umową rezultatu i rewelacyjnie pasuje do praw autorskich. Są one bowiem związane ze stworzeniem utworu, a ten jest rezultatem działalności twórczej.
Umowy o dzieło nie są tytułem ubezpieczeniowym, a w konsekwencji nie podlegają one składkom ZUS. Wyjątkiem są umowy z własnym pracodawcą lub wykonywane na jego rzecz, które przez ZUS są traktowane jako rozszerzenie stosunku pracy (art. 8 ust. 2a oraz art. 18 ust. 1a ustawy systemowej). Oznacza to, że trzeba od nich płacić składki.
Od 1 stycznia 2021 r. istnieje jednak obowiązek zgłaszania takich umów do ZUS. Zgodnie bowiem z art. 36 ust. 17 ustawy systemowej płatnik składek lub osoba fizyczna zlecająca dzieło informuje ZUS w terminie siedmiu dni od zawarciu każdej umowy o dzieło, jeżeli umowa taka zawarta zostanie z osobą, z którą nie pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy nie wykonuje pracy na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. Zgłoszenia dokonuje się na formularzu ZUS RUD, na którym zamawiający nie określa wynagrodzenia. Obowiązek zgłaszania umów o dzieło do ZUS ma prawdopodobnie na celu dostarczenie organowi rentowemu informacji o podmiotach, które zawierają takie umowy. ZUS na tej podstawie będzie mógł wszczynać kontrole, a uwzględniając, że instytucja ta z dużym uporem dąży do wyeliminowania tych umów z polskiego porządku prawnego, można spodziewać się, że po pokonaniu COVID-19 zaczną się na dużą skalę czynności sprawdzające, kończące się – tak jak dotychczas – próbą podważenia jak największej liczby umów.
W przepisie powyższym istnieje poważna luka. Ustawodawca nałożył bowiem obowiązek informowania ZUS o zawartych umowach o dzieło płatników składek lub osoby fizyczne zlecające dzieło. Połączenie dwóch nazw (płatnicy i osoby fizyczne) spójnikiem „lub” oznacza zastosowanie alternatywy nierozłącznej, co w praktyce oznacza, że dany podmiot będzie miał obowiązek zgłaszania umowy o dzieło, jeżeli będzie zaliczony chociażby do jednej z dwóch powyższych grup. W efekcie obowiązek ten ciąży na:
1) płatnikach niebędących osobami fizycznymi – np. na zatrudniającej pracowników spółce z o.o.,
2) płatnikach będących osobami fizycznymi – zazwyczaj będą to jednoosobowi przedsiębiorcy,
3) osobach fizycznych niebędących płatnikami – w tym zakresie przepis ten pozostaje prawie całkowicie martwy, gdyż osoby fizyczne niebędące płatnikami zazwyczaj działają w szarej strefie i nie mają zamiaru się do tego przyznawać.
Poza zakresem regulacji są natomiast podmioty, które nie są osobami fizycznymi i nie mają statusu płatnika ZUS. Wbrew pozorom takich podmiotów jest bardzo dużo. Wymienić tu można chociażby:
1) spółki osobowe (np. cywilna i jawna), w których wspólnicy opłacają składki sami za siebie, a więc pod względem ubezpieczeniowym są podmiotami odrębnymi od spółki,
2) spółki z o.o., w których zarząd działa na postawie powołania (nie jest to tytuł ubezpieczeniowy) i nie ma rady nadzorczej,
3) fundacje i stowarzyszenia
‒ o ile nie zatrudniają one pracowników i nie zawierają umów cywilnoprawnych.
Honoraria wypłacane na podstawie takich umów nie podlegają składkom ZUS, ale istnieje obowiązek zgłaszania umów do ZUS (nie dotyczy podmiotów niebędących osobami fizycznymi, które nie mają statusu płatnika).
Umowa zlecenia
Na mocy art. 734 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Zgodnie zaś z art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Podejście ZUS do umów o dzieło spowodowało, że coraz częściej spotyka się umowy zlecenia z prawami autorskimi. Powszechne podważanie przez organ rentowy umów o dzieło oznacza, że są one umowami podwyższonego ryzyka. Alternatywą okazują się właśnie umowy zlecenia. Mimo że podlegają one składkom, to trzeba pamiętać, że w przypadku osób twórczych umowy cywilnoprawne zazwyczaj stanowią dodatkowe źródło przychodów (obok etatu lub działalności gospodarczej). Tym samym mamy do czynienia ze zbiegiem tytułów ubezpieczeniowych, a ze zlecenia płaci się jedynie składkę zdrowotną (9 proc.), która w większości jest odliczana od podatku (7,75 proc.). Pozostała jej część (1,25 proc.) jest na tyle niska, że wiele podmiotów wychodzi z założenia, że nie ma co kruszyć kopii z ZUS, tym bardziej że składka ta obciąża przecież wykonawcę umowy. Nie dotyczy to jednak umów z własnym pracodawcą lub wykonywanych na jego rzecz, które przez ZUS są traktowane jako rozszerzenie stosunku pracy (art. 8 ust. 2a oraz art. 18 ust. 1a ustawy systemowej), co oznacza, że trzeba płacić od nich wszystkie składki.
Jeszcze korzystniejsze są umowy zlecenia zawarte z uczniem lub studentem do lat 26, które na mocy art. 6 ust. 4 ustawy systemowej nie podlegają składkom ZUS – dotyczy to także honorariów.
Mimo oczywistych zalet umowa zlecenie mniej pasuje do praw autorskich niż umowa o dzieło. Dlatego wiele osób ma opory i wątpliwości, przede wszystkim zastanawia się, czy jest to w ogóle dopuszczalne. Odpowiedź musi być twierdząca. Skoro twórcą może być pracownik zatrudniony w ramach wyjątkowo sformalizowanego stosunku pracy, to tym bardziej twórcą może być zleceniobiorca świadczący swoje usługi w ramach stosunku opartego na zasadzie swobody umów.
W przypadku umów zlecenia honoraria podlegają składkom ZUS (nie dotyczy to honorariów wypłacanych uczniom i studentom do lat 26), ale przy zbiegu tytułów ubezpieczeniowych można ograniczyć składki jedynie do składki zdrowotnej, która w przeważającej części jest odliczana od podatku.
Licencja
Prawa autorskie mogą być przenoszone także w inny sposób. Zgodnie z art. 41 u.p.a.p.p., jeżeli ustawa nie stanowi inaczej:
  • autorskie prawa majątkowe mogą przejść na inne osoby w drodze dziedziczenia lub na podstawie umowy;
  • nabywca autorskich praw majątkowych może przenieść je na inne osoby, chyba że umowa stanowi inaczej.
Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub umowa o korzystanie z utworu zwana jest w ustawie licencją. Obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione. Licencja może zatem być dwojakiego charakteru:
  • jeżeli przenosi autorskie prawa majątkowe – jest pochodną umowy sprzedaży;
  • jeżeli dotyczy korzystania z utworu – jest pochodną najmu lub dzierżawy.
Skoro więc sprzedaż oraz najem (dzierżawa) nie podlegają składkom ZUS, to licencja również nie spowoduje konieczności odprowadzania tych składek, nawet jeśli będzie to umowa zawarta z własnym pracownikiem!
Istotne jest jednak, aby nie była to umowa o dzieło. Jedną z podstawowych różnic jest to, że umowa o dzieło jest zawierana na stworzenie czegoś w przyszłości, podczas gdy sprzedaż dotyczy rzeczy już istniejących. Dodatkowo w przypadku umowy z własnym pracownikiem sprzedaż może dotyczyć wyłącznie tego, co pracownik stworzy poza swoimi obowiązkami. Jeżeli bowiem pracownik wykona utwór w ramach swoich obowiązków, właścicielem tego utworu będzie pracodawca, a więc pracownik nie będzie mógł przenieść na pracodawcę praw, które już do niego należą.
W przypadku licencji honoraria nie podlegają składkom ZUS, ale należy zadbać, aby licencja nie miała cech umowy o dzieło. W przypadku utworów tworzonych w ramach obowiązków wynikających z umowy o pracę nie powinno się stosować licencji – honoraria będą przychodem ze stosunku pracy, niepodlegającym składkom ZUS.
Działalność gospodarcza
Utwory mogą także powstawać w ramach działalności profesjonalnej, jak często określa się działalność gospodarczą. Pod wieloma względami jest to najlepsze rozwiązanie dla podmiotu nabywającego prawo do danego utworu. Twórca po prostu wystawia fakturę, którą trzeba zaksięgować i zapłacić. Nabywca nie musi się zastanawiać, na jakich zasadach rozliczyć umowę, jakie koszty zastosować, jaką umowę wybrać itp.
W przypadku działalności gospodarczej rozliczenie zarówno PIT, jak i ZUS leży po stronie wykonawcy umowy. W zakresie składek jest on swoim własnym płatnikiem, a składki płaci w zryczałtowanej kwocie, która jest niezależna od wartości uzyskanych przychodów. W przypadku działalności gospodarczej składki od honorariów rozliczane są samodzielnie przez wykonawcę w zryczałtowanej kwocie, która nie jest zależna od wielkości przychodów. ©℗
wAŻNE Powszechne podważanie przez organ rentowy umów o dzieło oznacza, że są one umowami podwyższonego ryzyka. Alternatywą okazują się umowy zlecenia.
Podstawa prawna
• art. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1231; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 288)
• art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1426; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 255)
• art. 18 ust. 1 i art. 36 ust. 17 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423)
• art. 627, art. 734 i art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j Dz.U. z 2020 r. poz. 1740; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 1740)