Państwom Unii wolno pozwolić na stosowanie opłat reprograficznych, polegających na doliczaniu do ceny czystych nośników – CD, DVD, kart pamięci czy odtwarzaczy MP3 – kwot godziwej rekompensaty dla twórców.
Reklama
Jednak jest to dopuszczalne tylko w dwóch przypadkach: kiedy nabywca będzie zwielokrotniał utwory wyłącznie na własny użytek i kupującymi są kopiujący na zasadach komercyjnych. Tym drugim jednak prawo krajowe musi zapewniać skuteczny mechanizm zwrotu, skoro wnoszą opłaty licencyjne z tytułu kopiowania w celach zarobkowych – orzekł Trybunał Sprawiedliwości.
TS dodał, że nie wyklucza prawa do godziwej rekompensaty dla twórców nawet to, że połowa opłaty z tytułu sprzedaży pustych nośników i tak trafia do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Ważne jest z kolei, by warunki funkcjonowania tych instytucji nie miały charakteru dyskryminującego inne podmioty na rynku.
Ustalenia dotyczące opłat reprograficznych zgodnych z prawem europejskim sprowokowała Austro-Mechana, która jest austriacką spółką zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i z tego względu zbiera opłaty reprograficzne należne twórcom. Pozwała ona Amazon – międzynarodowy koncern zajmujący się internetową sprzedażą m.in. czystych nośników obrazu i dźwięku – żądając zapłaty za dwa lata 1,8 mln euro, a także ujawnienia informacji księgowych pozwalających wyliczyć roszczenia za kolejne okresy.
Wiedeńskie sądy gospodarcze dwóch instancji uwzględniły żądanie ujawnienia danych. Amazon uznał jednak, że austriackie prawo jest niezgodne z dyrektywą 2001/29 WE w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym, więc zaskarżył wyrok do austriackiego sądu najwyższego. Ten zwrócił się o ocenę sytuacji do Trybunału Sprawiedliwości.
TS przypomniał, że w UE autorom zawsze należy się wyłączne prawo do zezwalania lub zabraniania wykorzystania ich utworów. Niemniej państwom członkowskim wolno ustalić wyjątki, polegające na zgodzie in blanco na kopiowanie na własny użytek. Musi się jednak za to należeć autorom godziwa rekompensata. W Austrii jest to wynagrodzenie z tytułu sprzedaży czystych nośników, czyli opłata reprograficzna. I skoro jest ona pobierana przy każdej transakcji, bez rozróżnienia kupujących, to konieczne jest jednoczesne zapewnienie uzyskania jej zwrotu przedsiębiorcom, którzy kopiują zarobkowo i wnoszą za to opłaty licencyjne.
Do sądu krajowego należy zatem ocena, czy przyjęcie – dla uproszczenia – wzruszalnego domniemania, że wszyscy kopiują na użytek prywatny, jest uzasadnione trudnościami z oddzieleniem nabywców prywatnych od profesjonalnych. Konieczne jest przy tym zawsze badanie, czy prawo krajowe nie stwarza trudności przy odzyskiwaniu opłat reprograficznych.
TS orzekł również – wbrew oczekiwaniom Amazona - że niemożliwe jest wykluczenie uiszczania opłat reprograficznych w tym państwie Unii, w którym trafiają do obrotu nośniki zapisu, tylko dlatego że tego samego rodzaju należność została już zapłacona w innym państwie członkowskim UE. Gdyby zaś pomyłkowo tak się stało, zainteresowany może żądać zwrotu opłaty w państwie, w którym wpłacił ją niepotrzebnie. Czyni to na podstawie miejscowej procedury cywilnej.
ORZECZNICTWO
Wyrok w sprawie C-521/11.