statystyki

Rutkowska: O dwóch obliczach piractwa, czyli szukanie złotego środka

autor: Elżbieta Rutkowska06.02.2019, 10:20; Aktualizacja: 06.02.2019, 10:34
Elżbieta Rutkowska

Elżbieta Rutkowskaźródło: Dziennik Gazeta Prawna/Inne
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Oglądacie w internecie pirackie filmy? Czytacie e-booki pobrane z serwisu z podobizną zapobiegliwego gryzonia? Używacie programów bez licencji? Źle czynicie. Choć może i dobrze.

Amerykańscy uczeni dowodzą bowiem, że piractwo – dotyczące muzyki, filmów, programów telewizyjnych, gier wideo, e-booków czy oprogramowania – może mieć pozytywny wpływ na wyniki sprzedaży tych towarów. Że zyskują na nim zarówno ci, którzy treści produkują, jak i pośrednicy, którzy nimi handlują. I co więcej, nie odbywa się to kosztem konsumenta. Wszyscy wygrywają. Byle piractwo utrzymywało się na umiarkowanym poziomie.

To teza pracy „Niewidzialna ręka piractwa. Analiza ekonomiczna łańcucha dostaw towarów informacyjnych”, która ukazała się w ostatnim numerze pisma „MIS Quarterly”. Jej autorzy zajmują się tematem od kilku lat. Antino Kim pracuje naukowo w Kelley School of Business (Indiana University), Debabrata Dey jest profesorem University of Washington, natomiast Atanu Lahiri – University of Texas Dallas.

„Zaskakująco pozytywny” efekt piractwa uprawianego na małą skalę wynika według nich z tego, że eliminuje ono podwójną marżę. Zanim bowiem film czy płyta dotrą do konsumenta, ich cena puchnie najpierw dlatego, że swój zysk dolicza do niej producent, a potem to samo robi detalista. Skutek jest taki, że to, co chcemy obejrzeć lub posłuchać, staje się drogie. Jedni płaczą i płacą, inni rezygnują, jeszcze inni wkraczają na drogę piractwa.

Z tym że w interpretacji Kima, Dey i Lahiri to już nie piractwo, lecz „konkurencja z cienia”, która sypie piasek w tryby machiny podwójnej marży. Bo kiedy płacący konsument pokrywa narzuty ustalone przez producenta i sprzedawcę, a konsument-pirat nie uiszcza żadnych, to średnia marża na tak rozdystrybuowanych towarach spada, a zaprawiona piractwem cena detaliczna zbliża się do optymalnego poziomu. Przy którym jedna strona wprawdzie trochę mniej, ale jednak zarobi – a druga nie wyda zbyt wiele.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane