Zamiast zapowiadanej nowelizacji o czasie pracy kierowców resort stawia na porozumienie między firmami a pracownikami. W formie układu zbiorowego.
Sposoby rozwiązania problemu / Dziennik Gazeta Prawna
Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zawiesza prace nad projektem nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1155 ze zm.) oraz o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.). Został on przygotowany pod koniec poprzedniej kadencji i miał uregulować kwestie związane z wypłacaniem ryczałtów dla kierowców śpiących w kabinach ciężarówek.
Reklama
Projekt przewidywał, że co do zasady przedsiębiorca będzie zobowiązany do wypłaty ryczałtów dopiero wtedy, gdy miejsce do spania w kabinie pojazdu nie będzie spełniać określonych w rozporządzeniu wymagań. Dotyczyły one norm hałasu, temperatury, wymiarów leżanki czy niezbędnego minimalnego wyposażenia. Jeśli pojazd nie spełniałby tych warunków, wówczas przedsiębiorca zobowiązany byłby do wypłacenia kierowcy świadczenia za noc spędzoną w podróży taką ciężarówką. Jego minimalną wysokość również miało określać rozporządzenie.

Reklama
Jak jednak zapowiada Jerzy Szmit, wiceminister MIB odpowiedzialny za transport, prace nad projektem nie będą kontynuowane.
Przedłużenie niepewności
Dlaczego? Bo oczekiwania przewoźników i kierowców w kwestii nowych przepisów są totalnie rozbieżne. Dlatego resort chce raczej doprowadzić do rozmów z firmami w ramach Rady Dialogu Społecznego. Dopiero w ich wyniku należałoby wypracować projekt nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców a także, o ile to będzie możliwe, uzgodnić zasady wynagradzania kierowców w ponadzakładowym układzie zbiorowym pracy. Ten miałby regulować nie tylko kwestie ryczałtów, lecz także generalnie wszystkich świadczeń dla kierowców.
– Na pewno będzie to lepsze rozwiązanie niż to, co mieliśmy do tej pory. Projekt nowelizacji przepisów był korzystny dla pracodawców – uważa Tadeusz Kucharski, przewodniczący sekcji transportu drogowego NSZZ „Solidarność”.
– Wśród pracodawców nie ma zrozumienia dla postulatów pracowniczych. Duże firmy zauważają potrzeby kierowców, najgorzej jest w tych małych. A to takich podmiotów jest najwięcej na rynku – tłumaczy przedstawiciel kierowców, dodając, że kwestii ryczałtów nie powinno się omawiać w oderwaniu od innych świadczeń wypłacanych pracownikom.
Inaczej na to patrzy Maciej Wroński z organizacji pracodawców Transport i Logistyka Polska.
– Konsultacje w ramach RDS mają o wiele większy zasięg niż sprawa ryczałtów, która jest paląca dla wielu firm transportowych. A to oznacza, że rozmowy mogą trwać bardzo długo i perspektywa rozwiązania problemów firm przewozowych oddala się o dobrych kilka miesięcy – przekonuje prawnik.
Zamieszanie z ryczałtami zaczęło się od uchwały Sądu Najwyższego z czerwca 2014 r. (II PZP 1/14), która zmieniła interpretację przepisów. Na skutek decyzji SN okazało się, że zapewnienie miejsca do spania w kabinie pojazdu nie stanowi zapewnienia kierowcy bezpłatnego noclegu i firma musi wypłacić kierowcy ryczałt za nocleg. To zaś otworzyło kierowcom drogę do występowania z pozwami przeciwko pracodawcom (najczęściej już byłym) o wypłatę zaległych ryczałtów, za okres do trzech lat wstecz. Średnie roszczenie sięga kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Czekając na trybunał
Nawet jednak jeśli w ramach RDS nie uda się wypracować porozumienia, które zaowocowałoby układem branżowym lub nowelizacją ustawy o czasie pracy kierowców, wkrótce może się okazać, że przepisy i tak trzeba będzie zmienić. Branża czeka bowiem na wyrok Trybunału Konstytucyjnego.
Przepisy dotyczące ryczałtów zostały zaskarżone przez TLP. Co więcej, zarówno Sejm, jak i prokurator generalny stoją na stanowisku, że są one niezgodne z ustawą zasadniczą, m.in. z powodu naruszenia zasady określoności przepisów prawa. Te podlegały wszak różnym interpretacjom zarówno organów (Państwowa Inspekcja Pracy), jak i sądów (z Sądem Najwyższym włącznie). Problem polega na tym, że nawet jeśli TK uzna niekonstytucyjność przepisów ustawy o czasie pracy kierowców, to – w związku z konfliktem wokół trybunału – wyrok może nie zostać publikowany. Pytanie, czy wszystkie sądy rozpoznające indywidualne sprawy dotyczące ryczałtów będą się do takiego wyroku stosować. Nawet jeśli tak, to na pewno powołanie się w wyroku sądu na nieopublikowany wyrok TK będzie pretekstem do wnoszenia kolejnych apelacji. Tym sposobem sprawa ryczałtów może znów trafić do Sądu Najwyższego.
Piotr Mikiel ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce zwraca uwagę na jeszcze inny aspekt: powiązania ryczałtów za noclegi z niemiecką ustawą o płacy minimalnej (MiLOG), do przestrzegania której zobowiązane są także polskie firmy realizujące przewozy na terenie Niemiec.
– Należności z tytułu podróży służbowej są istotną częścią wynagrodzenia osób zatrudnionych na stanowisku kierowcy w transporcie międzynarodowym. Z tego względu uważamy, że prace nad nowelizacją ustawy o czasie pracy kierowców, w której uregulowano by kwestie kosztów związanych z podróżą służbową kierowców, w tym ryczałtów za nocleg, należy wstrzymać do czasu zakończenia przez KE postępowania dotyczącego wprowadzenia przez Niemcy ustawy o płacy minimalnej – zaznacza Piotr Mikiel.
– Trzeba bowiem mieć na uwadze zastrzeżenia co do zasadności objęcia tymi przepisami m.in. polskich kierowców, ale także brak jednoznacznego stanowiska strony niemieckiej co do tego, jakie elementy wynagrodzenia podlegają zaliczeniu do płacy minimalnej – dodaje.