Obecnie warunki zatrudnienia należy potwierdzić na piśmie najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy przez podwładnego. To jednak utrudnia kontrolę legalności zatrudnienia. W razie wizyty inspektora pracy pracodawcy twierdzą bowiem, że dana osoba nie jest zatrudniona na czarno (bez umowy), lecz przebywa pierwszy dzień w firmie i do końca tej dniówki podpisana zostanie z nią umowa (to tzw. syndrom pierwszej dniówki). Niektóre firmy wykorzystują też obecne przepisy do bezpłatnej pracy na próbę. Ustalają z kandydatami do zatrudnienia, że początkowo będą oni wykonywać obowiązki bez umowy, po to aby sprawdzić ich przydatność do pracy. W ten sposób zyskiwały siłę roboczą, która nie wiązała się z żadnymi kosztami.

O tym, jak istotny jest to problem, przekonują dane PIP. W 2014 r. nielegalne zatrudnienie polegające na powierzeniu pracy bez potwierdzenia jej warunków na piśmie ujawniono w 18 proc. kontrolowanych firm (w 2013 r. 18 proc. sprawdzanych podmiotów, a w 2012 r. – 16 proc.). Nieprawidłowości te dotyczyły ponad 6 proc. zatrudnionych objętych kontrolą.

Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, ustalenia co do stron umowy o pracę, jej rodzaju oraz warunków zatrudnienia trzeba będzie potwierdzić jeszcze przed dopuszczeniem podwładnego do wykonywania obowiązków. Zdaniem rządu ograniczy to zatrudnianie w szarej strefie oraz zwiększy ochronę pracowników (ułatwi im dochodzenie przysługujących świadczeń i uprawnień ze stosunku pracy, np. płatnego urlopu). Nowe przepisy będą także korzystne dla uczciwych pracodawców, którzy zatrudniając legalnie, ponoszą wyższe koszty pracy niż ci, którzy wykorzystują obecne przepisy do obchodzenia prawa

Etap legislacyjny

Rząd przyjął projekt ustawy