W połowie stycznia Stowarzyszenie Księgowych w Polsce wysłało do premiera apel o przesunięcie o rok terminów wejścia w życie podatkowo-składkowej części Polskiego Ładu. Sprzeciwiło się też obciążaniu księgowych winą za chaos związany z wdrażaniem nowych regulacji.
Dziś w odczuciu przedstawicieli branży projekt regulacji zawodu księgowego to odpowiedź na ten apel.
Szczególnie że projekt powstaje w zaciszu MF, a zainteresowani nie mają wiedzy na temat tego, co się w nim znajdzie. Do tego resort w nadesłanej DGP odpowiedzi przyznaje, iż wprowadzenie ewentualnych zmian dotyczących zawodu księgowego „może wpłynąć na decyzje zawodowe tysięcy osób”.
Reklama
– Hołdujemy zasadzie, że nic o nas bez nas. Pytanie, kiedy dostaniemy do konsultacji propozycje zmian kluczowych dla środowiska? – pyta Beata Boruszkowska z Krajowej Izby Biur Rachunkowych. Bo to ono, jak podkreśla, skupiło na sobie pierwsze uderzenie Polskiego Ładu. – Jeszcze przed wejściem zmian w podatkach pisaliśmy petycje, że rozwiązania są niedoprecyzowane, niejasne. Wówczas nas nie słuchano. A gdy nasze obawy zaczęły się spełniać, przedstawiciele rządu sugerowali, że złe naliczanie jest wynikiem naszych błędów – przekonują w KIBR. A to, że minister finansów podał się do dymisji, a samo MF pracuje teraz nad rozwiązaniami naprawczymi, traktują jako przyznanie się do błędu.

Reklama
Jerzy Koniecki, prezes Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, nie łączy jednak projektu z apelem. – Prowadzimy rozmowy z resortem od marca 2021 r. Chodzi przede wszystkim o zdefiniowanie zawodu księgowego. Czekamy obecnie na projekt, który miał być przekazany do konsultacji najpierw we wrześniu, później w listopadzie, a ostatnio padła deklaracja, że nastąpi to w połowie lutego tego roku. Jeśli i tym razem termin się nie potwierdzi, będziemy interweniować – mówi. On także przyznaje, że nie ma wiedzy o tym, co znajduje się w projekcie.
– Ale też umówiliśmy się, że aktywnie włączymy się w prace, gdy zostanie przedstawiona propozycja regulatora – dodaje Koniecki.
Branża pamięta też spotkanie w MF we wrześniu ubiegłego roku, na którym usłyszała, że ma powstać zespół roboczy, a do końca października – ma poznać mapę drogową prac, pierwsze ustalenia.
– Niestety od tamtej pory jest cisza – opisuje Beata Boruszkowska. – Jesteśmy więc zaskoczeni informacją, że MF finalizuje prace nad dokumentem. Jakim? Co zawiera? Jakie będą dalsze działania?
Właściciele biur księgowych zastanawiają się więc, czy trzeba będzie raz jeszcze potwierdzać kwalifikacje, a jeśli tak, to w jaki sposób.
Dlatego Krajowa Izba Biur Rachunkowych w najbliższych dniach planuje serię spotkań w ramach izby, by doprecyzować swoje stanowisko i móc szybko zareagować na dokument z resortu. Swoje propozycje co do tego, jakie powinny obowiązywać zasady, ma też Stowarzyszenie Księgowych w Polsce. Czeka jednak na projekt.
– Na pewno uważamy, że osoby, które dziś prowadzą działalność, powinny wchodzić w system kwalifikowania automatycznie. Nie wyobrażamy sobie, by nagle tysiące osób nie mogły pracować. Ponadto potrzeba dziś jasnej definicji, nie tylko kim jest księgowy, ale czym jest biuro rachunkowe, jakie są zakresy ich kompetencji. Mamy dziś podmioty zajmujące się wyłącznie uproszczoną rachunkowością. I takie, które zajmują się również pełną rachunkowością. Co z osobami, które zajmują się wyłącznie kadrami i płacami? – wylicza Beata Boruszkowska. Wspomina, że jeszcze 15 lat temu księgowemu nie sprawiało trudności zajmowanie się zarówno księgowością, jak i naliczaniem płac czy też prowadzeniem kadr. Dzisiaj to jest zdecydowanie bardziej wymagające i łatwiej oraz bezpieczniej jest zawęzić swoją pracę do określonego obszaru. – Kolejna kwestia to obowiązek szkoleń. Bo nie wystarczy raz zdobyta kwalifikacja. Konieczne jest też, by każdy w branży miał wykupioną polisę OC zależnie od profilu działalności. To powinien być standard.
Tu też słyszymy, że moment na podjęcie dyskusji nad przyszłością zawodu księgowego jest teraz wyjątkowo niefortunny. Nadal trwa walka z przepisami Polskiego Ładu, a do końca kwietnia – zamykanie roku. Dlatego jeśli MF przedstawi swoje propozycje, to konsultacje muszą być wielomiesięczne.
Z ankiety przeprowadzonej na prośbę DGP przez KIBR wynikało, że na pytanie, czy należy przyspieszyć rozmowy na temat przywrócenia kwalifikacji, ponad 56 proc. pytanych biur odpowiada twierdząco. Samo środowisko widzi więc potrzebę zmian, ale…
Ewa Salska, prezes Fundacji Wspierania i Rozwoju Biur Rachunkowych, stawia sprawę jasno: – To nie czas, by nas zaskakiwać. MF mogło nas uprzedzić. Dostrzegamy konieczność zmian w zakresie regulacji, ale robionych w oparciu o naszą praktyczną wiedzę i szerokie konsultacje.
Ewa Salska widzi w tych działaniach element zastraszania środowiska, które jako jedno z pierwszych i najgłośniej krytykowało rozwiązania Polskiego Ładu. – Trzeba też pamiętać, że to środowisko podzielone. Pojawienie się nagle propozycji, które nie są wynikiem szerokich konsultacji, może doprowadzić do jego skonfliktowania. Małe biura boją się regulacji, certyfikacji. Duże widzą tego konieczność – wylicza. Ona również potwierdza, że od wrześniowego spotkania z MF nie płynęły żadne głosy. – Jeszcze w styczniu mieliśmy spotkania robocze w resorcie dotyczące PŁ. Prosiliśmy o wyjaśnienia, o wysłuchanie. Wówczas nikt nie zająknął się o regulacjach. Z mediów dowiadujemy się, że jest dokument, a wprowadzane zmiany mogą wpłynąć na decyzje tysięcy osób. Dlatego widzę tu odwrócenie porządku: dokument nie powinien być wstępem do dyskusji, tylko ich efektem.
Poprosiliśmy Ministerstwo Finansów o informacje, kiedy mają rozpocząć się konsultacje i jaki kierunek zmian w myśleniu o przyszłości zawodu księgowego przyjmuje, czy mają na uwadze krytyczne opinie płynące ze środowiska. Na te pytania resort nie odpowiedział.