– Istotne pozytywne znaczenie dla powodzenia projektu ma to, czy dotyczy on działalności, na którą jest zapotrzebowanie na rynku lokalnym – tłumaczy Lech Antkowiak, zastępca dyrektora urzędu pracy m.st. Warszawy.

Ponad połowa urzędów nie stosuje kart ocen i nie przedstawia kryteriów, na podstawie których dokonuje oceny wniosków. Te, które to robią, zwykle nie nadają konkretnym kryteriom punktów. Zatem urząd ma wolną rękę w przyznawaniu dotacji. A to błąd.

– Wnioski powinny być oceniane na podstawie jasnych punktowanych kryteriów – mówi Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest Banku.

Dodaje, że dzięki temu decyzje urzędów byłyby kontrolowane, a teraz tak nie jest. Bezrobotny nie może odwołać się od niekorzystnego dla niego rozstrzygnięcia komisji urzędu pracy potwierdzonego przez jej dyrektora. Dzieje się tak, bo nie jest ono decyzją administracyjną. Nie można więc zastosować do niego trybów odwoławczych przewidzianych w kodeksie postępowania administracyjnego.

Zabezpieczenie umowy

Po uzyskaniu pozytywnej oceny komisji i jej akceptacji przez dyrektora urzędu pracy bezrobotny podpisuje umowę o dotację. Musi też przedstawić odpowiednie zabezpieczenia jej ewentualnego zwrotu. Formy zabezpieczenia zwrotu dotacji są określone w rozporządzeniu ministra pracy i polityki społecznej z 17 kwietnia 2009 r. Są to: poręczenie majątkowe, weksel z poręczeniem wekslowym (aval), gwarancja bankowa, blokada rachunku bankowego, zastaw na rzeczach i prawach czy dobrowolne poddanie się egzekucji. Do ustanowienia prawnego zabezpieczenia zwrotu jednorazowych środków na rozpoczęcie działalności wymagana jest zgoda współmałżonka złożona na piśmie w obecności upoważnionego pracownika urzędu.

Badanie pokazało, że 80 proc. urzędów preferuje weksle. Na drugim miejscu jest poręczenie. W co drugim urzędzie pracy wymaga się, aby poręczały jedna bądź dwie osoby. Kwota, którą musi dysponować poręczyciel, jest określona jako konkretna miesięczna suma dochodów bądź wyrażona jest procentowo jako przeciętne wynagrodzenia brutto lub jako określony procent udzielanej dotacji. Przedział wymaganej sumy poręczenia waha się pomiędzy 1,2 tys. zł netto a 4 tys. zł netto i jest bardzo zróżnicowany w poszczególnych powiatach.

Urzędy pracy nie chcą korzystać z pozostałych form zabezpieczenia, bo unikają dzięki temu długotrwałych procedur z bankami, notariuszami i sądami. Na przykład w urzędzie lubelskim większość wszystkich udzielanych dotacji jest zabezpieczanych poręczeniami. Podobnie jest w Goleniowie.

– Poręczenie jest korzystne także dla osoby ubiegającej się o dotację na firmę. Każda inna forma zabezpieczenia jest dla osoby bezrobotnej znacznie bardziej kosztowna – mówi Jerzy Bartnicki, dyrektor PUP w Kwidzynie.

Eksperci są zgodni, że dotacje to jeden z tych instrumentów aktywizacji bezrobotnych, który mimo niedoskonałości cieszy się największym powodzeniem. Niepokoi jednak krótka przeżywalność firm na rynku. To może bowiem oznaczać, że bezrobotni, mimo pomocy z Funduszu Pracy, nie radzą sobie na rynku i ponownie trafią do rejestrów pośredniaków. W styczniu stopa bezrobocia wynosiła 13,3 proc.