Związek Zawodowy Celnicy.pl rozpoczął akcję, w której rekomenduje funkcjonariuszom składanie wniosków do ZUS o zwrot składek z tytułu nagród przysługujących za czas, w którym podlegali oni ubezpieczeniom społecznym w systemie powszechnym. Funkcjonariusze ci bowiem od 1 stycznia 2018 r. zostali włączeni do systemu emerytur mundurowych. W konsekwencji wyrejestrowano ich z dotychczasowych ubezpieczeń społecznych i podlegają tylko ubezpieczeniu zdrowotnemu. Cały czas walczą jednak o nienależnie pobrane – w ich ocenie – składki (emerytalną, rentową i wypadkową) od nagrody rocznej za 2017 r. (która przysługuje funkcjonariuszowi za służbę pełnioną w danym roku kalendarzowym), a wypłaconej w 2018 r.

Takie podejście organu rentowego zakwestionował bowiem Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 27 czerwca 2019 r. (sygn. AUa 84/19). Orzeczenie zapadło na kanwie sprawy funkcjonariusza, który rozpoczął batalię sądową z ZUS.

Sąd po stronie celników

Spór sprowadzał się do kwestii intertemporalnych. Należało rozstrzygnąć, które przepisy powinny znaleźć zastosowanie do sytuacji ubezpieczonego – ustawa z 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 723.) w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2017 r., czy też w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2018 r. Ustalenie tej kwestii miało przesądzić, czy istniał obowiązek przekazania składek z tytułu wypłaty nagrody w lutym 2018 r. – ale za 2017 r.

Sąd podkreślił, że w sytuacji, w której ustawodawca, dokonując zmiany obowiązujących do tej pory przepisów, nie zawiera w nich żadnych regulacji dotyczących rozliczeń należności, które dotychczas przysługiwały funkcjonariuszom, to zgodnie z zasadą bezpośredniego działania prawa należy zastosować nową regulację. Zaznaczył przy tym, że milczenie ustawodawcy co do kwestii przejściowych wprost nakazuje kierowanie się ogólnymi zasadami prawa. W konsekwencji od chwili wejścia w życie nowych przepisów są one stosowane do wszelkich stosunków i zdarzeń prawnych zarówno tych, które dopiero powstaną, jak i powstałych przed wejściem w życie nowych przepisów, ale trwających w czasie dokonywania nowelizacji.

Zatem skoro nagroda roczna została faktycznie wypłacona w lutym 2018 r., to organ rentowy nie mógł przyjąć, że istniał obowiązek przekazania składek na ubezpieczenia tylko dlatego, że tytuł prawny należności nawiązywał do 2017 r. – uznał sąd.

Podkreślił też, że należy mieć na względzie kwestię konstytucyjną. Zgodnie bowiem z art. 84 ustawy zasadniczej każdy jest zobowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie. Dlatego w zaistniałej sytuacji obciążenie ubezpieczonego składkami nastąpiło wbrew konstytucji. Nie istnieje bowiem ku temu wyraźna podstawa prawna, a uprawnienie organu jest wywiedzione z dowolnej interpretacji dotychczasowych regulacji prawnych. Natomiast obowiązki publicznoprawne obciążające obywateli muszą, jak wskazał sąd, jednoznacznie wynikać z przepisu prawa zapisanego ustawie i nie mogą być przez organ dowolnie wyinterpretowane.

To nie koniec

– Po uprawomocnieniu się orzeczenia funkcjonariusze wystosowali do dyrektorów Izb Administracji Skarbowej w całym kraju wnioski o zwrot nienależnie pobranych składek. Otrzymali jednak informację, że powinni zwrócić się w tej sprawie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – tłumaczy Sławomir Siwy, szef związku Celnicy.pl.

Jak podkreśla, proces składania wniosków w indywidualnych sprawach już się rozpoczął. – Wielu funkcjonariuszy wstrzymywało się jednak z wysyłaniem pism na własną rękę. Tym bardziej że nasz związek wystąpił do prezes ZUS z prośbą o wskazanie optymalnego trybu postępowania, który pozwoli bez nadmiernego obciążenia organu rentowego uzyskać zwrot. Tym bardziej że sprawa dotyczy ok. 12 tys. funkcjonariuszy – dodaje.

Problem w tym, że ZUS nie podziela argumentów celników potwierdzonych przez orzeczenie szczecińskiego sądu. Stoi na stanowisku, że przychody uzyskane przez funkcjonariuszy w 2018 r. (lub później), należne za okres sprzed 2018 r., czyli za czas podlegania ubezpieczeniom społecznym w systemie powszechnym, stanowią podstawę wymiaru składek na te ubezpieczenia. Natomiast w ocenie organu rentowego wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie zapadł w jednostkowej sprawie i tylko w niej jest wiążący dla funkcjonariusza, ZUS i sądów.

Celnicy nie zgadzają się z takim podejściem. – Dlatego rozpoczęliśmy akcję, w której rekomendujemy funkcjonariuszom składanie wniosków do ZUS o dokonanie stosownych korekt i zwrot nienależnie pobranych kwot, jeśli pobrane zostały składki inne niż zdrowotna. Przygotowaliśmy w tej sprawie wzory wniosków. W przypadku uzyskania decyzji odmownej funkcjonariusze będą kierować sprawy do sądów – zapowiada Sławomir Siwy.

Eksperci po stronie funkcjonariuszy

Adwokat Paweł Matyja, prowadzący własną praktykę, zwraca jednak uwagę, że choć wyrok sądu istotnie dotyczył jednostkowej sprawy, to jednak argumenty w nim zawarte mają charakter uniwersalny. – Brak wyraźnej podstawy prawnej i zarzut dowolnej interpretacji dotychczasowych przepisów to argumenty, które każdy z funkcjonariuszy może podnosić w swojej sprawie – zaznacza. I dodaje, że zgadza się z wyrokiem sądu, podziela też jego wywód w zakresie przepisów intertemporalnych.

W podobnym tonie wypowiada się też dr Tomasz Zalasiński z Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Jak wskazuje, od 1 stycznia 2018 r. funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej nie podlegają już powszechnemu ubezpieczeniu emerytalnemu i rentowemu. Nie ma zatem podstaw prawnych do pobierania składek na ubezpieczenie społeczne od świadczeń wypłacanych w 2018 r. Ustawodawca nie przewidział przepisów przejściowych, które pozwalałyby pobrać tego rodzaju składki z tytułu nagród rocznych za 2017 r., które zostały wypłacone w 2018 r.

On również przekonuje, że wyrok ten – choć dotyczy jednostkowej sprawy – z uwagi na zawarte w nim argumenty prawne powinien stać się podstawą weryfikacji stanowiska ZUS i zwrotu składek pobranych bez podstawy prawnej. 

Postulatów funkcjonariuszy jest więcej

Wczoraj odbyła się zapowiadana przez celników akcja ostrzegawcza #NIEIGNORUJKAS. W jej ramach pracownicy skarbowi wyłączyli na godzinę swoje komputery. Protestowali przeciwko redukcjom w zatrudnieniu, a także zamrożeniu płac w sferze budżetowej oraz likwidacji 3 proc. odpisu na fundusz nagród i dodatkowych świadczeń. – Uzyskaliśmy informację, że w akcji wzięło udział 80 proc. pracowników i funkcjonariuszy – podała Teresa Raczyńska-Wiśniewska, przewodnicząca Federacji Związków Zawodowych Pracowników Skarbowych. Jak dodała, przedstawiciele związku wzięli potem udział w spotkaniu w Ministerstwie Finansów, na którym obecni mieli być minister oraz szefowa KAS. Przewodnicząca FZZPS podkreśliła jednak, że takie akcje mogą być powtarzane. – Chcemy walczyć o to, co gwarantowała nam ustawa budżetowa oraz tzw. uchwała modernizacyjna – wskazywała. DB