Inspektor pracy może wytaczać w imieniu zatrudnionych jedynie sprawy o istnienie stosunku pracy, ale już nie powództwa o ustalenie jego treści, np. wymiaru etatu, wynagrodzenia, sposobu zakończenia umowy o pracę itp. Tak wynika z uchwały Sądu Najwyższego.
Reklama
Firma G. prowadziła działalność w branży budowlanej. Przeprowadzona w niej kontrola Państwowej Inspekcji Pracy ujawniła poważne nieprawidłowości w zakresie zatrudniania pracowników – z dwoma firma nie zawarła umów o pracę na piśmie, nie było więc do końca wiadomo, w jakim charakterze i za jakie pieniądze byli zatrudniani. Inspektor pracy wytoczył powództwo przeciwko firmie o ustalenie istnienia stosunku pracy na rzecz dwóch pracowników. Jednak na tym nie poprzestał. Powództwo zostało rozszerzone także o kwestie dotyczące ustalenia rodzaju umów o pracę, wynagradzania oraz sposobu zakończenia stosunku pracy.
Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo inspektora pracy tylko w części dotyczącej ustalenia istnienia stosunku pracy – potwierdził, że faktycznie, dwóch zatrudnionych, na rzecz których inspektor PIP wytoczył sprawę, było pracownikami. Jednak dalsze powództwa (m.in. o ustalenie rodzaju umowy, wynagrodzenia) zostały oddalone. Sąd motywował, że inspektor pracy nie mógł występować z powództwem ponad ustalenie istnienia stosunku pracy, gdyż obowiązujący art. 631 k.p.c. zezwala na wytaczanie spraw tylko w tym zakresie.
Inspektor złożył apelację, jednak sąd II instancji powziął poważne wątpliwości prawne i skierował do Sądu Najwyższego pytanie: czy w świetle artykułu 631 k.p.c. jest możliwe wytoczenie powództwa przez inspektora pracy nie tylko w zakresie istnienia stosunku pracy, ale i poszczególnych jego elementów.
Odpowiedź SN była negatywna – uznał, że inspektorowi pracy nie przysługuje takie uprawnienie.
– Wskazany przepis kodeksu postępowania cywilnego należy w pierwszej kolejności interpretować zgodnie z regułami wykładni językowej. I z tej wykładni wynika, że inspektor pracy może wytaczać jedynie powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy. Należy bowiem pamiętać, że kodeks postępowania cywilnego reguluje procedurę cywilną, a więc postępowanie z zakresu spraw prywatnoprawnych, gdzie stronami zasadniczo są podmioty prywatne. Zaś inspekcja pracy jest podmiotem publicznym, występującym w procesie jako, można powiedzieć, reprezentant władzy. Skoro zaś mamy do czynienia z procesem cywilnym, to czynnik publiczny powinien być limitowany, a to uprawnia do wykładni zawężającej, ścisłej – powiedział sędzia Piotr Prusinowski.
SN uznał też, że nie jest prawidłowa wykładnia, zgodnie z którą – skoro inspektor pracy ma prawo wytaczać powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy (a więc ogólne, dotyczące stosunku prawnego jako takiego) – to z tego uprawnienia płynie też kolejne, zezwalające także na składanie pozwów o ustalenie treści stosunku pracy (w tym np. rodzaju umowy, wynagrodzenia, wymiaru etatu itp.). Są to bowiem powództwa różnego rodzaju, których zróżnicowanie uzasadniają także reguły kodeksu postępowania cywilnego, w tym art. 34.

orzecznictwo

Uchwała Sądu Najwyższego z 24 września 2020 r., sygn. akt III PZP 1/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia