Jeden ze związków zawodowych zdecydował się zaskarżyć przepisy tarczy 2.0 do Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o rozwiązania pozwalające szukać oszczędności w urzędach
Od wielu tygodni pracownicy administracji rządowej żyją w niepewności, bowiem w ustawie z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. z 2020 r. poz. 695) znalazły się rozwiązania umożliwiające ich zwalnianie lub obniżanie im pensji. Ostateczna decyzja w tej kwestii należy jednak do Rady Ministrów, która musi wydać szczegółowe rozporządzenie. Dopóki nie ma takich regulacji, urzędnicy mogą być spokojni o swoje posady. Na razie jedyne negatywne skutki pandemii, jakie odczuli, to wstrzymanie nagród. Nie zamierzają jednak bezczynnie czekać na to, co zrobi rząd. Do Dobrosława Dowiata-Urbańskiego, szefa służby cywilnej, posypały się pisma od organizacji związkowych. Swoje obawy wyraziło w ten sposób ok. 20 central.
– Są to regulacje o charakterze szczególnym, ściśle związanym z przeciwdziałaniem negatywnym skutkom COVID-19. Dlatego nie dokonują zmian w przepisach prawa powszechnie obowiązującego ani nie wprowadzają obowiązku automatycznego działania. Stanowią jedynie podstawę do ewentualnego podjęcia działań przez Radę Ministrów, jeżeli zostaną spełnione ustawowo określone przesłanki – uspokaja Dobrosław Dowiat-Urbański.