statystyki

Niemcy chcą przyciągnąć Polaków z Wielkiej Brytanii. Kuszą zarobkami i lepszą pogodą

autor: Łukasz Grajewski03.12.2019, 09:27; Aktualizacja: 03.12.2019, 09:27
Po obu stronach Odry pośrednicy chcą dostarczyć niemieckim przedsiębiorstwom pracowników z Ukrainy. Na ile ułatwienia zmobilizują do przeprowadzki Ukraińców pracujących obecnie w Polsce, pozostaje sprawą otwartą.

Po obu stronach Odry pośrednicy chcą dostarczyć niemieckim przedsiębiorstwom pracowników z Ukrainy. Na ile ułatwienia zmobilizują do przeprowadzki Ukraińców pracujących obecnie w Polsce, pozostaje sprawą otwartą.źródło: ShutterStock

W RFN prawie 800 tys. miejsc pracy pozostaje nieobsadzonych. Miasta, urzędy i przedsiębiorstwa próbują werbować pracowników także spoza Unii.

Görlitz, miasto na wschodzie Niemiec graniczące z polskim Zgorzelcem, wystartowało z kampanią promocyjną, która ma na celu zachęcić do przeprowadzki Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Miejscowość kusi zmęczonych brexitową epopeją mieszkaniami po obu stronach Nysy i dwujęzycznymi przedszkolami.

– Wiele firm w regionie zgłasza potrzebę znalezienia nowych pracowników – tłumaczy DGP burmistrz Görlitz Octavian Ursu, który firmuje kampanii razem z Rafałem Groniczem, burmistrzem Zgorzelca. – Chcemy, żeby przyjechało do nas więcej osób – przekonuje. Oferty zamieszczone na stronie kampanii prowadzą do firm działających po niemieckiej stronie miasta. Do największych pracodawców w regionie należy Siemens i producent obuwia Birkenstock.

Nie tylko Görlitz, ale także Saksonia, na której terenie znajduje się to miasto, prowadzi akcję skierowaną do Polaków na Wyspach. Z naszych informacji wynika, że całe grupy Polaków przebywających na Wyspach za pomocą portalu LinkedIn otrzymują w ostatnim czasie wiadomości zachęcające do odwiedzenia strony finansowanej z budżetu landowego, która namawia do przeprowadzki i podjęcia pracy w tym graniczącym z Polską kraju związkowym.

To nie pierwsze takie próby kuszenia Polaków, którzy mieszkają na Wyspach. Na początku roku szpital uniwersytecki w Düsseldorfie zamieścił reklamy w polonijnej prasie wydawanej na Wyspach. „Oferujemy nie tylko lepsze zarobki, lepsze świadczenia socjalne i lepsze godziny pracy. Mamy też lepszą pogodę, lepsze jedzenie i krótszą drogę do Polski” – brzmiała reklama. O akcji było głośno w mediach, ale skutków nie przyniosła.


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Zbyszek(2019-12-03 19:41) Zgłoś naruszenie 20

    Problemem jest słaba znajomość niemieckiego wśród Polaków.mało osób zna ten język na poziomie komunikacji zawodowej i stąd mała szansa na lepszą pracę i płace.

    Odpowiedz
  • Jadzia(2019-12-07 12:04) Zgłoś naruszenie 20

    Od 2 lat pracuje w Niemczech w firmie laxo care, nie powiem własnie zarobki mnie skusiły. Trochę się uczyłam niemieckiego, więc łatwiej było mi się tam odnaleźć i dogadać.

    Odpowiedz
  • StAAbrA (2019-12-03 09:36) Zgłoś naruszenie 13

    Biocenoza społeczna w Niemczech jest zasyfiona . A przyszłość Polaków , u nich - zgodnie z programem Bismarcka . I Hajlera ...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane