statystyki

Nie traktujmy starszego pokolenia jak cyfrowych analfabetów [WYWIAD]

autor: Paulina Szewioła22.10.2019, 08:29; Aktualizacja: 22.10.2019, 08:29
- Dzięki Centralnej Informacji Emerytalnej ludzie nabiorą zaufania do systemu, bo zobaczą, że faktycznie gromadzą pieniądze na starość - mówi Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

- Dzięki Centralnej Informacji Emerytalnej ludzie nabiorą zaufania do systemu, bo zobaczą, że faktycznie gromadzą pieniądze na starość - mówi Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju.źródło: ShutterStock

- Dzięki Centralnej Informacji Emerytalnej ludzie nabiorą zaufania do systemu, bo zobaczą, że faktycznie gromadzą pieniądze na starość - mówi Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

Rząd planuje uruchomić Centralną Informację Emerytalną (CIE), gdzie każdy będzie mógł sprawdzić przez internet stan swoich oszczędności na starość. Po co nam taki portal?

Reforma emerytalna i późniejsze zmiany – przekształcenie OFE (Otwarte Fundusze Emerytalne) w IKE (Indywidualne Konta Emerytalne), wprowadzenie PPK (Pracowniczych Planów Kapitałowych) czy oszczędzanie na starość w ramach IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego) – spowodowały, że ludzie w tym systemie mogą czuć się zagubieni. Przyszedł więc moment, aby uporządkować w ich głowach kwestie związane z pieniędzmi gromadzonymi na emeryturę. Stąd wziął się pomysł uruchomienia portalu, gdzie online – za pomocą aplikacji mobilnej lub komputera – można będzie sprawdzić, co dzieje się z tymi środkami. Tym bardziej że Polacy bardzo chętnie korzystają z wszelkich form komunikacji elektronicznej, także w kontaktach z urzędami. Dodatkowo bylibyśmy jednym z pierwszym krajów, które miałyby taką usługę. Jestem też przekonany, że zbudujemy najlepsze na świecie rozwiązanie tego typu.

Czy to nie jest jednak dublowanie informacji, które dzisiaj gromadzi np. ZUS?

Naszym celem – autorem ustawy jest Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, a Polski Fundusz Rozwoju ma wykonać system – jest pokazanie w jednym miejscu szeregu informacji związanych z oszczędzaniem na emeryturę. Chodzi o dane z trzech odrębnych strumieni, czyli systemu publicznego (ZUS, KRUS, służby mundurowe), prywatnego systemu pracowniczego (PPK, PPE – Pracowniczy Program Emerytalny) oraz IKE, IKZE i IKE po OFE. W konsekwencji każdy będzie mógł zobaczyć, ile pieniędzy uzbierał, sprawdzić, na jaką wypłatę może liczyć, czy zweryfikować historię przelewów od pracodawcy.

Co jeszcze zaoferuje aplikacja?

W ramach portalu będzie można zmienić dane osobowe bez konieczności wizyty w każdej instytucji osobno. Stworzona zostanie również możliwość przekazywania za jego pośrednictwem listów, które obecnie te instytucje wysyłają do nas tradycyjną pocztą. Przykładowo ZUS rozsyła kilkanaście milionów każdego roku, co generuje spore koszty. Po uruchomieniu nowego narzędzia, za pomocą specjalnej aplikacji, ta korespondencja trafi do adresatów w formie elektronicznej. To nie tylko zmniejszy koszty, ale też będzie o wiele wygodniejsze dla samych zainteresowanych. Poza tym cały czas nie mamy np. ewidencji PPE, IKE i IKZE. Nie będzie to zatem dublowanie danych. Oczywiście tam, gdzie są one już zbierane, tak jak w przypadku ZUS, wystarczy połączenie się z nowym systemem. CIE wypełni lukę w przypadku tych informacji, które nie są ewidencjonowane.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • baju, baju...(2019-10-22 12:44) Zgłoś naruszenie 10

    Będzie to cudowna informacja dla oszustów internetowych kogo i gdzie najlepiej okraść. Już potrafią dostać się do rzekomo bardzo bezpiecznych ,,chmur". Co rusz dostaje oferty pożyczek, próby wymuszenia zapłaty niedopłaconych rzekomo f-r, konieczności kontaktowania się z komornikami /bo egzekucja wszczęta/ itp.

    Odpowiedz
  • re(2019-10-23 08:15) Zgłoś naruszenie 00

    Problemem programów komputerowych zamawianych przez instytucje państwowe jest to, że są źle napisane. Decyduje przetarg, a wiadomo, że jak coś jest najtańsze - to nie bez powodu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane