statystyki

W sprawie strajku w LOT zawiedli wszyscy: państwo, wymiar sprawiedliwości i związki zawodowe

autor: Łukasz Guza14.12.2018, 07:15; Aktualizacja: 14.12.2018, 07:49
Monika Gładoch

Monika Gładochźródło: PAP Archiwum
autor zdjęcia: Paweł Supernak

- Są reguły, czasem twarde, ale trzeba ich przestrzegać. Nie może być tak, że jednym firmom wolno stosować samozatrudnienie zamiast umów o pracę, a tysiącom innych nie wolno, bo państwo na nich to wymusi - mówi Monika Gładoch.

Monika Gładoch kierownik Katedry Prawa Pracy UKSW, doradca prezydenta Pracodawców RP, negocjatorka z ramienia związków zawodowych w trakcie strajku w LOT

Jak to się stało, że pani – doradca organizacji Pracodawcy RP – reprezentowała związki zawodowe podczas negocjacji z zarządem w trakcie październikowego strajku w LOT?

O wsparcie poprosił mnie kpt. Adam Rzeszot, szef Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT. Zgodziłam się trochę w ciemno, nie wiedząc, co mnie czeka.

I jak wspomina pani negocjacje?

To były najtrudniejsze trzy dni mojej pracy. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak dużą nieufnością między protestującymi a zarządem. To był potężny konflikt, który – mimo podpisanego porozumienia – jeszcze się nie skończył. Granat wciąż jest odbezpieczony. W tej firmie wydarzyło się wiele bardzo nieprzyjemnych zdarzeń, o których nie wiemy. Ale w październiku widziałam ich konsekwencje.

Coś jednak wiemy. Kilkuset członków personelu pokładowego pracuje na samozatrudnieniu, choć Państwowa Inspekcja Pracy zaleca firmie zawieranie z nimi umów o pracę. LOT zwalnia dyscyplinarnie 67 osób protestujących m.in. w obronie szefowej związku Moniki Żelazik, którą zwolniono. Strajkującym grozi się odpowiedzialnością materialną za szkody wywołane protestem.

Skala konfliktu w tej firmie jest bardzo niepokojąca. Zastanawiam się, jak mogło dojść do takiej sytuacji. Trzeba przywrócić tam normalne relacje, ale nie sądzę, by ktokolwiek się teraz o to starał. Dla obu stron liczą się teraz fakty – czy jest porozumienie o zakończeniu strajku, czy będzie można negocjować regulamin wynagradzania. A poważny problem we wzajemnych relacjach pozostał i będzie musiał się z nim mierzyć każdy kolejny zarząd spółki.


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • Bert(2018-12-14 21:15) Zgłoś naruszenie 22

    nie zawodzi tylko gazeta POprawna

    Odpowiedz
  • lakiernik(2018-12-16 07:42) Zgłoś naruszenie 21

    LOT przynosi zyski, PPL przynoszą zyski i nagle komuś zaczęło się to nie podobać... Dziwne, bardzo dziwne.

    Odpowiedz
  • Krystian(2018-12-16 07:40) Zgłoś naruszenie 23

    Strajk w LOT był nielegalny i nielegalnie protestujący słusznie ponieśli konsekwencje działań na szkodę firmy.

    Odpowiedz
  • Radek(2018-12-16 07:48) Zgłoś naruszenie 22

    Trzeba pozbyć się mało kompetentnych pracowników i tych co sprawiają problemy. Nie wiem o co ta burza.

    Odpowiedz
  • Kara(2018-12-16 07:49) Zgłoś naruszenie 22

    W prywatnej firmie takie akcje byłyby nie do pomyślenia !!! Tu już spółka i już związkowcy chcą wyciągać łapę po kasę, która im się nie należy. Dla mnie strajk nielegalny ,nastawiony na interesy wąskiej grupy osób o podłożu politycznym.

    Odpowiedz
  • LalkaPrusa(2018-12-16 07:44) Zgłoś naruszenie 23

    Niezgodny z prawem strajk spowodował duże straty w LOT. Logiczną koleją rzeczy jest, że niesubordynowani pracownicy zostali wyrzuceni dyscyplinarnie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane