Bezrobocie spada dzięki robotnikom. Najwięcej osób bez pracy wśród lekarzy i celników

autor: Łukasz Wilkowicz21.03.2018, 07:34; Aktualizacja: 21.03.2018, 08:35
Statystyki resortu nie uwzględniają wypadnięcia z rejestru bezrobotnych lub zmiany zawodu.

Statystyki resortu nie uwzględniają wypadnięcia z rejestru bezrobotnych lub zmiany zawodu.źródło: ShutterStock

Połowę spadku bezrobocia w 2017 r. załatwili robotnicy. Profesje, w których liczba osób bez pracy najbardziej wzrosła, to lekarze i celnicy.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • zz(2018-03-21 18:23) Zgłoś naruszenie 50

    Po prawie nie ma bezro-bicia.

    Odpowiedz
  • Mecenas(2018-03-21 18:58) Zgłoś naruszenie 171

    jako to możliwe - że tylu lekarzy jest na bezrobociu ? Ponoć w Polsce jest za mało lekarzy ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • "magister"(2018-03-21 21:26) Zgłoś naruszenie 152

    No i po co studiować? Jak bym drugi raz zaczynał karierę, to bym sobie został jakimś łopaciarzem. Machałbym łopatą aż miło i nie musiał umieć tylu trudnych rzeczy, ani ponosić odpowiedzialności. Teraz mnie nie przyjmą na łopaciarza, bo jestem może już ze swoim "50+" za stary i pracodawcy pewnie myślą, że nie dałbym rady, a ja... bym dał! Zapewne bym dał, bo staram się żyć aktywnie, a może nawet przy fizycznej robocie bym dawał przykład młodszym! Ale raczej nie mam szans i dlatego muszę jeszcze przez parę lat do upragnionej emerytury się męczyć w stresie, nerwach i złości za biurkiem na tzw. stanowisku przy zerowej satysfakcji z tego, co robię! Trochę mniej bym zarabiał, ale jako stary singiel dałbym jakoś radę, a tutaj już nie daję. P.S. Oczywiście trochę sobie żartuję, ale pomyślcie: coś w tym jest! Angole nawet wymyślili pojęcie "down shifting", co oznacza dobrowolne przechodzenie na niższe stanowisko i godzenie się na niższe zarobki, żeby tylko mieć mniej stresu i np. zostawania po godzinach itp., jeśli ktoś już nie może wytrzymać w bardzo absorbującej i rujnującej zdrowie pracy. No, a jak mówił Duńczyk w filmie "Vabank", w pewnym wieku "spada zapotrzebowanie na zysk, a wzrasta zapotrzebowanie na święty spokój"...

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • bzdury pismaka????????????????????????????????????(2018-03-22 16:10) Zgłoś naruszenie 23

    czy nawiedzonego????????????????????????????????????????????????????????//

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Evii(2018-03-22 20:13) Zgłoś naruszenie 192

    A o prawnikach nikt nie wspomniał? Tych, bez znajomości oczywiście. Można zmarnowac lata na naukę, bujanie się po aplikacjach, a i tak lądowac na bezrobociu, albo na pensji minimalnej. Zawsze też można, o ile korporacje zawodowe pozwolą, zostac radcą czy adwokatem, ale bez bazy klientów i tak się klepie biedę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane