Miałem problem z uruchomieniem samochodu i uznałem, że mam stary akumulator i należy go zmienić. Kupując nowy, oddałem stary, gdyż zrozumiałem, że muszę go jednocześnie zwrócić, bo inaczej nie będę miał gdzie go wyrzucić. Potem okazało się, że przyczyną awarii samochodu nie był akumulator i ten stary najprawdopodobniej był jeszcze dobry – dzieli się swoimi przejściami pan Jacek. Czy rzeczywiście musiałem oddać stary akumulator, czy to zależy od miejsca, gdzie kupuję nowy.
Zużytego akumulatora nie można tak po prostu wyrzucić do śmietnika czy kosza, ponieważ niebezpieczne substancje mogą zanieczyścić glebę i wodę lub narazić ludzi na zatrucie. Stąd przepisy, które zobowiązują sprzedawców do przyjmowania zużytego sprzętu i oddawania go do utylizacji. Zatem kupując nowy akumulator (ołowiowy, kwasowy) jednocześnie możemy zostawić stary. Ale nie musimy. Jeśli jednak nie oddamy zużytego akumulatora, sprzedawca ma obowiązek pobrać od nas opłatę depozytową w wysokości 30 zł za sztukę. Jednocześnie musi wydać nam potwierdzenie pobranej opłaty. Opłata ta ma zachęcić to oddawania starych akumulatorów przy zakupie nowych, co sprzyja ochronie środowiska naturalnego.
Reklama

Reklama
Niestety, sprzedawca nie poinformował pana Jacka o tym, że ma 30 dni (od daty zakupu nowego akumulatora) na zwrot starego. I że wtedy dostanie z powrotem 30 zł (zwrot kaucji).
Pan Jacek nie wiedział również, że to, czego nie powinniśmy wyrzucać do pojemników na śmieci, można oddać do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK). Także wtedy, gdy nie planujemy zakupu nowego akumulatora, a jedynie chcemy pozbyć się starego, zużytego. Czynność jest bezpłatna, ale można oddać wyłącznie pojedyncze sztuki konkretnych odpadów komunalnych. Chodzi to, by nie oddawali tam odpadów przedsiębiorcy (których obowiązują inne przepisy).
Mogą to być właśnie akumulatory i baterie, przepracowane lub przeterminowane oleje silników samochodowych, papier i tektura, zużyte opony, farby czy kleje, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, tonery do drukarek rozpuszczalniki bądź niewielkie ilości odpadów remontowych i budowlanych. Lista jest długa i najlepiej sprawdzić w najbliższym punkcie, co przyjmuje, a czego nie.
Są jeszcze MPSZOK-i, czyli mobilne punkty selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, czyli jeżdżące po okolicy odpowiednio przystosowane samochody i zbierające kłopotliwe śmieci. Również i tu trzeba zorientować się, kiedy kursują i co zbierają.
Podstawa prawna
Art. 6, 21 ustawy z 11 maja 2001 r. o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami, o opłacie produkcyjnej i opłacie depozytowej (Dz.U. z 2014 r. poz. 1413).