statystyki

Sprzedawca ma 14 dni, by odpowiedzieć na reklamację

autor: Danuta Pawłowska08.10.2014, 18:00
Brak odpowiedzi w ciągu dwóch tygodni jest rozumiany jako uznanie reklamacji przez firmę.

Brak odpowiedzi w ciągu dwóch tygodni jest rozumiany jako uznanie reklamacji przez firmę.źródło: ShutterStock

Kupiłam buty w sklepie internetowym. Wraz z rachunkiem otrzymałam informację, że jeśli będę je reklamowała, to sprzedawca ma trzy tygodnie na odpowiedź. Nigdy się nie spotkałam z tak długim terminem, czy przepisy się zmieniły – pyta pani Anna.

Niezgodność towaru z umową, czyli na przykład rozklejone buty lub krem, który miał usuwać zmarszczki, a nic nie usunął, można reklamować w ciągu dwóch lat od daty zakupu. Konsument może żądać naprawy lub wymiany towaru na nowy, a sprzedawca musi w ciągu 14 dni odpowiedzieć na reklamację, nie wolno mu w umowie sprzedaży zastrzec sobie dłuższego terminu. Brak odpowiedzi w ciągu dwóch tygodni jest rozumiany jako uznanie reklamacji przez firmę. Jeśli zawieruszyliśmy paragon, to dowodem zakupu może być także wyciąg z konta lub potwierdzenie transakcji zapłaconej kartą.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Lukas(2014-10-21 08:38) Zgłoś naruszenie 00

    Prawda jest taka, że przepis stanowiący, iż brak odpowiedzi w ciągu dwóch tygodni jest rozumiany jako uznanie reklamacji przez firmę- w praktyce jest martwy. Zepsuł mi się aparat fotograficzny, oddałem sprzedawcy- zgłosiłem awarię. Ten wysłał do serwisu a zwrot aparatu się przedłużał. Mój radca prawny pozwał sprzedawcę. Sąd nie uznał normy wprost wyrażonej w ww. przepisie. Sprzedawca "zorganizował" jakąś opinię rzeczoznawcy z serwisu producenta, z której wynikało, że aparat został zalany- choć nigdy nie został. Do "opinii" przedłożono jakieś dwa zdjęcia płytki drukowanej- mogącej pochodzić od jakiegokolwiek innego sprzętu. Sędzia z gruntu nie przygotowana do sprawy, która z przerwa,i trwała 13 miesięcy. Przegrałem.

    Odpowiedz
  • Ela(2014-10-21 12:01) Zgłoś naruszenie 00

    A jak się ma reklamacja, która trwała od 27.08.2014 do 14.10.2014, i firma się wcale nie odzywała tylko 2 dni przed napisali ze sprzęt jest naprawiony i zostanie przysłany. Państwo bezprawia

    Odpowiedz
  • fenix(2014-11-27 13:05) Zgłoś naruszenie 00

    Dwutygodniowy termin działa skutecznie tylko, gdy oddamy towar z pismem, w którym żądamy zwrotu pieniędzy lub skutecznej naprawy ze względu na niezgodność towaru z jego opisem (wynika to bodajże z ustawy o sprzedaży konsumenckiej). Gdy nie złożymy jasnej deklaracji to towar jest kierowany do sprzedawcy lub wyznaczonego serwisu w ramach reklamacji gwarancyjnej. Sprzedawca w takim przypadku za nic nie odpowiada. Trzeba jasno deklarować swoje żądania. Sprzedawcy nie chcą nawet informować o takiej procedurze ze względu na to, że jest to dla nich niekorzystne. Mnie osobiście już kilka razy udało się skutecznie przeprowadzić taką procedurę bez odwoływania się do instytucji państwowych.
    Pozdrawiam wytrwałych.

    Odpowiedz
  • "Stradivarius".....sklepy w galeriach!(2014-11-19 11:11) Zgłoś naruszenie 00

    Uważajcie na sklepy "Stradivarius" i ich badziewny towar! Reklamacje załatwiane niechętnie,na niekorzyść klienta,trwające bardzo długo. Te sklepy słyną w chamskiej obsługi-sprawdzone w Bytomiu w Agorze oraz w Katowicach w Galerii. Juz tam nigdy nic nie kupię i będę te sklepy omijać szerokim łukiem.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Poradnik konsumenta

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane