Niejednolite orzecznictwo

Jednym z nich jest art. 98 ust. 1 ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 376, dalej: ustawa o szczególnych instrumentach). Dotyczy on doręczania pism z oświadczeniami woli. Zgodnie z nim nieodebranych pism podlegających doręczeniu za potwierdzeniem odbioru przez operatora pocztowego w rozumieniu ustawy – Prawo pocztowe (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 896), których termin odbioru określony w zawiadomieniu o pozostawieniu pisma wraz z informacją o możliwości jego odbioru przypadał w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, nie można uznać za doręczone w czasie obowiązywania tych stanów oraz przed upływem 14 dni od dnia ich zniesienia.
W orzecznictwie można spotkać się z odmiennymi interpretacjami tego przepisu. W pierwszej – dominującej – sądy wskazują, że wyłącza on generalnie fikcję doręczenia pism awizowanych we wskazanym w nim okresie. Oznacza to, że nieodebranie w tym czasie pisma z poczty nie wywoła skutku doręczenia oświadczenia woli (np. wyrok Sądu Okręgowego w Słupsku z 24 listopada 2021 r., sygn. akt I C 1154/21; wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 7 czerwca 2021 r., sygn. akt VIII Pa 31/21).
Reklama
Znacznie rzadziej pojawiają się orzeczenia kwestionujące taką wykładnię. Sądy zwracają w nich uwagę, że generalne wykluczenie fikcji doręczenia pism awizowanych w stosunkach cywilnych wyłącznie z powodu pandemii grozi paraliżem obrotu gospodarczego i unikaniem skutków ważnych oświadczeń woli, np. oświadczeń o wypowiedzeniu umowy czy potrąceniu. Sądy wymagają od powołującego się na art. 98 ust. 1 ustawy o szczególnych instrumentach wykazania, że pandemia istotnie uniemożliwiła mu odbiór pisma (np. wyrok Sądu Rejonowego w Rzeszowie w niepublikowanym wyroku z 14 marca 2022 r., sygn. akt V GC 770/21). Starają się też ograniczać zakres stosowania ww. przepisu, twierdząc, że odnosi się on tylko do pism nadanych z użyciem dodatkowej usługi zwrotnego potwierdzenia odbioru (czyli zwrotki).

Zastosowanie do oświadczeń woli

Reklama
Odnosząc się do kwestii oddziaływania art. 98 ust. 1 w stosunkach cywilnoprawnych, należy podkreślić, że sama jego treść nie powinna budzić wątpliwości. Wynika z niej, że wolą ustawodawcy było zniesienie na określony w tym przepisie czas fikcji doręczenia przesyłki zawierającej oświadczenie woli, a tym samym fikcji zapoznania się z tym oświadczeniem opartej na domniemaniu doręczenia po podwójnej awizacji.
Doktryna trafnie podkreśla, że przepis ten ingeruje w zakres art. 61 kodeksu cywilnego, który dotyczy chwili złożenia oświadczenia woli. Wskazuje się, że w związku z pandemią ustawodawca z góry zakłada, że adresat nie będzie mógł zapoznać się z treścią awizowanego oświadczenia woli, a tym samym, że nieodebranie w tym czasie pisma z poczty nie wywoła skutku doręczenia. Podkreśla się też, że brzmienie przepisu czyni wątpliwym udowodnienie, że adresat mimo stanu zagrożenia epidemicznego (a tym bardziej stanu epidemii) mógł zapoznać się z awizowanym pismem. Stanowisko to dominuje w judykaturze, czego dowodzą przywołane wyżej wyroki zapadłe w sporach o skuteczność oświadczeń woli.
Biorąc pod uwagę, że art. 98 ust. 1 dotyczy przesyłek awizowanych przez operatora pocztowego w rozumieniu prawa pocztowego, niezasadna jest argumentacja przeciwników generalnego wyłączenia fikcji doręczenia w przypadku tego typu przesyłek, wskazująca na związane z tym zagrożenia dla obrotu. Zakres przepisu jest ściśle określony, co oznacza, że nie wyłącza on innych form zakomunikowania oświadczenia woli, np. doręczenia kurierem i użycia środków komunikacji elektronicznej.
Teza przeciwników stosowania tego przepisu w stosunkach cywilnoprawnych nie broni się też w kontekście zakresu dotyczących go wyjątków, o których mowa w art. 98 ust. 2 powołanej ustawy. Choć katalog ten jest szeroki, znamienne jest, że mimo nowelizacji nie objął on oświadczeń woli w zwykłych stosunkach prywatnoprawnych.

Nie tylko pisma ze zwrotką

Pozostaje jeszcze do rozważenia, jak w kontekście art. 98 ust. 1 należy rozumieć pojęcie „pisma podlegające doręczeniu za potwierdzeniem odbioru”. Czy należy odnosić je tylko do pism nadanych z użyciem dodatkowo płatnej usługi, czyli tzw. zwrotki (jak uważa w przywołanym orzeczeniu Sąd Rejonowy w Rzeszowie), czy także do innych pism, których odbiór jest potwierdzany, nadanych za pośrednictwem operatora pocztowego w rozumieniu ustawy – Prawo pocztowe?
Gramatyczna wykładnia art. 98 ust. 1 ustawy o szczególnych instrumentach prowadzi do wniosku, że zawarte w nim odesłanie do prawa pocztowego odnosi się do pojęcia „operator pocztowy”, a nie do frazy „pisma podlegające doręczeniu za potwierdzeniem odbioru przez operatora pocztowego”. Sąd Okręgowy w Słupsku tak właśnie ten przepis zinterpretował w sprawie o sygn. akt I C 1154/21.
Co równie istotne, prawo pocztowe nie definiuje wprost pojęcia „potwierdzenie odbioru” przez jego odniesienie do tzw. żółtej zwrotki. W szczególności nie przesądzają o tym art. 26 ust. 1 i art. 46 ust. 2 pkt 6 prawa pocztowego. W tej sytuacji nie ma wystarczających podstaw do uznania, że analizowany przepis nie obejmuje przesyłek rejestrowanych, których odbiór podlega potwierdzeniu pokwitowaniem. Jest to również forma potwierdzenia odbioru, tym bardziej że umożliwia uzyskanie dokumentu z systemu śledzenia przesyłek.
Gdyby ustawodawca istotnie ograniczał stosowanie art. 98 ust. 1 do przesyłek ze zwrotką, dałby temu jasny wyraz, posługując się sformułowaniem „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”. Używa go przecież w innych przepisach, np. w ustawie – Prawo konsularne (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 823 ze zm.), ustawie o przewozie towarów niebezpiecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 756 ze zm.) i ustawie o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1130 ze zm.). Jak widać, ustawodawca odróżnia więc pojęcie „potwierdzenia odbioru” od pojęcia „zwrotne potwierdzenie odbioru”. Gdyby więc istotnie chciał zawęzić w ten sposób zakres art. 98 ust. 1 ustawy o szczególnych instrumentach (co byłoby trudne do zrozumienia z uwagi na jego cel), użyłby tego drugiego pojęcia.
Trudno wreszcie doszukać się przekonującego celowościowego uzasadnienia dla ograniczenia stosowania art. 98 ust. 1 tylko do przesyłek nadanych ze zwrotką. Nie sposób bowiem wyjaśnić, dlaczego ustawodawca miałby wykluczać skutek doręczenia tylko wobec przesyłek z użyciem zwrotki, wykluczając zarazem ten skutek wobec przesyłek, których odbiór jest potwierdzany „jedynie” pokwitowaniem. Wychodząc z założenia, że celem ustawodawcy w związku ze stanem zagrożenia epidemicznego (a tym bardziej ze stanem epidemii) było zniesienie fikcji doręczenia wobec tych pism, które faktycznie nie zostały odebrane mimo awizowania, trudno doszukać się racjonalnego uzasadnienia dla różnicowania przesyłek podlegających zwykłemu potwierdzeniu (pokwitowaniu) odbioru i przesyłek z wykorzystaniem dodatkowo płatnej usługi zwrotnego potwierdzenia odbioru.
Zasady logiki skłaniają wręcz do wniosku przeciwnego: skoro nawet przy zachowaniu dalej idących środków staranności awizacja pisma w okresie epidemii lub zagrożenia epidemicznego nie wywoła skutku doręczenia, to tym bardziej (a fortiori) skutku takiego nie może wywołać próba cechująca się mniejszym stopniem staranności.

Wnioski dla praktyki

Podane argumenty skłaniają do wniosku, że art. 98 ust. 1 ustawy o szczególnych instrumentach istotnie ogranicza stosowanie fikcji doręczenia w stosunkach cywilnych. Zasadny jest wniosek, że w obecnym brzmieniu wyłącza on możliwość uznania za doręczoną każdej nieodebranej podwójnie awizowanej przesyłki pocztowej, której odbiór jest potwierdzany choćby pokwitowaniem, a termin odbioru określony w zawiadomieniu przypadał w okresie objętym treścią tego przepisu.
Wobec stanowczego brzmienia analizowanego przepisu nie ma też podstaw do wymagania od podmiotów, które go powołują, dowodów niemożliwości odebrania awizowanej przesyłki w objętym nim okresie. Co więcej, przepis ten zdaje się wykluczać też przeciwdowód na to, że odbiór przesyłki był możliwy. Dopuszczenie do sporów na tym tle pozbawiałoby art. 98 ust. 1 samodzielnego znaczenia, co z pewnością nie było celem ustawodawcy, który za jego pomocą dążył do ustanowienia prostej reguły na czas pandemii, a nie wygenerowania nowego obszaru sporów, które każdorazowo wymagałyby rozstrzygania w procesach sądowych. ©℗