Podstawą przynależności adwokata do izby adwokackiej jest miejsce położenia siedziby zawodowej, w przypadku radców liczy się miejsce zamieszkania. Jest pan przedstawicielem grupy posłów Zjednoczonej Prawicy, którzy skierowali do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności tych kryteriów z ustawą zasadniczą. Skąd ta decyzja?
Jedną z inspiracji był wyrok Trybunału Konstytucyjnego z października 2010 r. (sygn. akt K 1/09), na który powołujemy się w kontekście weryfikacji kwestii wskazanej we wniosku. Jednak przede wszystkim zagadnienie ewentualnego większego rozproszenia sposobu funkcjonowania samorządów zawodowych pojawiało się już w różnych projektach Ministerstwa Sprawiedliwości. I na tym tle ujawniał się problem - czy jest konieczna ingerencja ustawodawcy, czy kwestia kryteriów przynależności do izby samorządu wymaga zakwestionowania. Z tego względu zdecydowaliśmy się na złożenie wniosku, ale nie doszukiwałbym się jakiegoś konkretnego pretekstu i powodu, dlaczego zadziałaliśmy w ten sposób akurat teraz. Są pewne tematy, które warto zweryfikować i zobaczyć, jak TK do nich podejdzie, jeszcze przed ewentualnym wyjściem z inicjatywą ustawodawczą. Liczymy więc na weryfikację przepisów ze strony TK i ewentualne wskazówki na przyszłość.