Na mocy nowelizacji ustawy o KRS, która weszła w życie w styczniu 2018 r., wprowadzony został wybór 15 członków KRS-sędziów na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm.

Do KRS kandyduje większość obecnego składu Rady. Na liście kandydatów, która będzie oceniana przez komisję znalazło się 11 spośród 15 sędziów-członków Rady: Katarzyna Chmura, Dariusz Drajewicz, Grzegorz Furmankiewicz, Marek Jaskulski, Joanna Kołodziej-Michałowicz, Ewa Łąpińska, Zbigniew Łupina, Maciej Nawacki, Dagmara Pawełczyk-Woicka, Rafał Puchalski i aktualny przewodniczący KRS Paweł Styrna.

Listę uzupełnia czworo sędziów: b. wiceminister sprawiedliwości i sędzia NSA Anna Dalkowska, sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza Irena Bochniak, sędzia Sądu Rejonowego w Nowym Targu Krystyna Morawa-Fryźlewicz i sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Stanisław Zdun.

Reklama

Kandydaci zostali wyłonieni spośród 19 sędziowskich zgłoszeń, które wpłynęły do Sejmu i pod którymi musiało podpisać się co najmniej 25 sędziów lub dwa tysiące obywateli. Wśród zgłoszeń znaleźli się jeszcze: b. wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, poprzedni przewodniczący KRS obecnej kadencji Leszek Mazur, członek prezydium obecnej KRS Maciej Mitera oraz obecny członek Rady Jarosław Dudzicz.

Klub poselski może wskazać nie więcej niż dziewięciu kandydatów na członków Rady. Ugrupowania opozycyjne zdecydowały, że nie wezmą udziału w procedurze wyboru sędziów do KRS. Według nich, wszelkie działania w sprawie wyborów do KRS powinny być wstrzymane do czasu przyjęcia w Polsce nowego ładu prawnego.

Reklama

Kandydatów wskazał więc jedynie klub PiS i początkowo było to dziewięciu sędziów - na liście obok sędziów Dalkowskiej, Furmankiewicz, Jaskulskiego, Kołodziej-Michałowicz, Łupiny, Nawackiego i Puchalskiego znaleźli się jeszcze Piebiak i Dudzicz.

W drugiej połowie marca rzeczniczka PiS Anita Czerwińska przekazała jednak, że jej klub wycofał rekomendacje dla Piebiaka i Dudzicza. Niedawno przewodniczący komisji sprawiedliwości Marek Ast (PiS) pytany przez PAP wycofano poparcie dla Piebiaka i Dudzicza odparł, że nie było akceptacji dla tych kandydatur ze strony Solidarnej Polski.

Gdy kandydatów wskazanych przez kluby poselskie jest mniej niż 15, to Prezydium Sejmu wskazuje - spośród pozostałych zgłoszeń - kandydatów w liczbie brakującej do piętnastu. Tak też się stało w tym przypadku. Prezydium Sejmu początkowo wskazało sześcioro sędziów, zaś ostatecznie w miejsce dwóch kandydatów, wobec których PiS wycofał rekomendacje, uzupełniło listę o Bochniak i Morawę-Fryźlewicz.

Obecny wybór sędziowskich członków Rady będzie drugim dokonywanym w tej procedurze przez Sejm - wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Pierwszego wyboru 15 sędziów do KRS Sejm poprzedniej kadencji dokonał 6 marca 2018 r., wybierając dziewięć kandydatur wskazanych klub PiS i sześć - przez klub Kukiz'15, a ówczesne kluby opozycyjne PO, Nowoczesna i PSL-UED nie wzięły udziału w głosowaniu.

Zgodnie z ustawą o KRS "wspólna kadencja nowych członków Rady wybranych spośród sędziów rozpoczyna się z dniem następującym po dniu, w którym dokonano ich wyboru". Kadencja obecnej Rady upłynęła więc 7 marca. Zgodnie z przepisem członkowie Rady poprzedniej kadencji pełnią swoje funkcje do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji nowych członków KRS.

Reforma procedury wyłaniania sędziów do KRS była i jest krytycznie oceniana przez część środowiska prawniczego i polityków. Ich zdaniem, zmiana sposobu wyboru sędziów - członków KRS doprowadziła do m.in. braku niezależności tej Rady od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Organizacja KRS jest też jednym z przedmiotów sporu polskiego rządu z instytucjami europejskimi.

Wiceszefowa komisji sprawiedliwości Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO) oceniała w marcu, że kandydaci do KRS stanowią "listę wstydu polskiego wymiaru sprawiedliwości". Przewodniczący Ast mówił zaś, że bojkot wyborów sędziów do KRS ze strony opozycji to "działalność absolutnie antypaństwowa". (PAP)

autor: Marcin Jabłoński