Źródłem sprawy było umorzenie postępowania egzekucyjnego, jakie toczyło się z wniosku wierzyciela. Miał on złożyć wniosek na początku kwietnia 2020 r., z tym że został on doręczony komornikowi 15 kwietnia 2020 r. Ten ostatni rozpoczął stosowne czynności (m.in. wysłał zawiadomienie o wszczęciu egzekucji i wezwanie do złożenia wykazu majątku), ale zaledwie po miesiącu sprawę umorzył.
Okazało się, że dłużniczka zmarła już 10 kwietnia, wobec czego całe postępowanie stało się bezcelowe. Komornik obciążył kosztami wierzyciela, wskazując, że wniosek egzekucyjny został złożony po śmierci dłużnika. Zaś wierzyciel powinien jeszcze przed wszczęciem postępowania dochować należytej staranności i przygotować pismo w sposób niebudzący żadnych wątpliwości, w szczególności dokładnie ustalić wszystkie dane dłużnika, poczynając od tego, czy ten jeszcze żyje (zwłaszcza że chodziło o osobę w podeszłym wieku, pobierającą świadczenia emerytalne z ZUS). Poza tym całe postępowanie, jako że było prowadzone wobec osoby zmarłej, toczyło się z naruszeniem prawa i było bezcelowe.