Nowy akt prawny został zatytułowany jako ustawa o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa. Przedstawione zostały kluczowe założenia do projektu nowego rozwiązania legislacyjnego.

W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, iż w ramach propozycji polskiej regulacji ujęty został kluczowy aspekt oscylujący wokół odpowiedzi na pytanie kto będzie mógł zgłaszać naruszenia prawa. Wskazane zostało, iż zakres osób podlegających gwarancjom i środkom prawnym polegającym na ochronie zgłaszającego będzie mógł przysługiwać osobom pracującym zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Nie będzie istniało w tym zakresie rozróżnienie bazujące na podstawie lub formie świadczenia pracy. Co istotne, zostaną uwzględnione odmienności statusu prawnego poszczególnych kategorii osób wykonujących działalność zarobkową. Póki co nie jest jasne na czym owe odmienności mają polegać. Zagadnienie to będzie miało istotne znaczenie nie tylko z perspektywy potencjalnego sygnalisty, ale także podmiotu go zatrudniającego. Już teraz warto zwrócić uwagę, iż regulacje te kierowane są zarówno do pracodawców dysponujących licznymi załogami, jak i do tych mniejszych (obligatoryjny whistleblowing zostanie wdrożony już od limitu 50 zatrudnianych pracowników).

Parasol ochronny nad sygnalistami będzie obejmował szereg instrumentów prawnych. W jego ramach zostały przewidziane rozwiązania legislacyjne dotyczące wzmocnienia pozycji procesowej potencjalnego sygnalisty. Jednym z proponowanych jest instytucja tzw. odwróconego ciężaru dowodu w postępowaniu sądowym, co oznacza, iż to pracodawca będzie zobligowany do wykazania, iż nie doszło do szykan w stosunku do sygnalisty. Rozwiązanie to jest znane prawu polskiemu, w związku z mechanizmami procesowymi dotyczącymi naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Kolejnym ryzykiem, które może zmaterializować się po stronie pracodawcy, w związku ze sporem sądowym z sygnalistom, jest konieczność wypłaty zasądzonego roszczenia pieniężnego w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Jednocześnie nie został określony górny limit możliwego roszczenia finansowego wysuniętego przez pokrzywdzonego whistleblowera. W ramach przewidzianych mechanizmów ochronnych wobec raportujących nieprawidłowości ujęte zostały także zakazy: wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, wszczęcia lub prowadzenia postępowania w przedmiocie naruszenia dóbr osobistych czy też obciążenia zgłaszającego odpowiedzialnością za zaistniałą szkodę. Dodatkowym mechanizmem zabezpieczającym interesy sygnalisty będzie nieważność postanowień umów (o pracę czy też cywilnoprawnych) wyłączająca lub ograniczająca prawo do dokonania zgłoszenia.

Reklama

Kluczowym obowiązkiem projektowanym przez polskiego prawodawcę będzie wdrożenie polityki wewnętrznej dotyczącej sygnalizowania nieprawidłowości oraz opracowania i implementowania wewnętrznych kanałów zgłaszania. Obowiązek ten zostanie nałożony na podmioty zatrudniające powyżej 50 zatrudnionych (nie zależnie od podstawy prawnej świadczenia pracy). Procedura, nad którą będą pracować podmioty zatrudniające, otrzyma status aktu wewnątrzzakładowego. Będzie ona stanowiła przedmiot uzgodnień z funkcjonującymi u danego pracodawcy organizacjami związkowymi lub będzie konsultowana z przedstawicielami pracowników.

Nowa regulacja wewnętrzna wpłynie na działalność przedsiębiorców wieloaspektowo. Nałoży na nich obowiązki dotyczące kwestii organizacyjnych (wybór właściwej osoby/komórki do obsługi zgłoszeń), ale także polegające na podejmowaniu działań następczych i kontakcie ze zgłaszającym. Należy mieć na uwadze, iż sygnalista będzie uprawniony jest do monitorowania procedowania przekazanego zgłoszenia.

Istotnym elementem w zakresie implementacji tzw. Dyrektywy o ochronie sygnalistów jest wybór podmiotu odpowiedzialnego za przyjmowanie i procedowanie zgłoszeń zewnętrznych. Przedstawiony zarys propozycji legislacyjnej wskazuje w tym zakresie przede wszystkim Rzecznika Praw Obywatelskich. Taki wybór może jednak budzić kontrowersje. Na bazie regulacji konstytucyjnych kompetencje RPO dotyczą naruszeń prawa lub ochrony wolności naruszonych przez organy władzy publicznej. Wdrażana do polskiego porządku prawnego legislacja unijna nie zawęża możliwych do zaraportowania nieprawidłowości do problemów, w które zaangażowane są podmioty ze sfery administracji publicznej. Jednocześnie polski prawodawca przewiduje, iż niezależnie od kanałów zgłaszania, do obsługi których wytypował Rzecznika Praw Obywatelskich, także inne organy centralne będą władne do udostępnienia swoich ścieżek zgłaszania naruszeń prawa. Takie rozwiązanie legislacyjne obarczone jest ryzykiem nie tylko dublowania analizy zgłoszeń dotyczących tego samego przypadku, ale także potencjalnymi sporami kompetencyjnymi (zarówno negatywnymi, jak i pozytywnymi) co do właściwości rzeczowej w zakresie procedowania raportu od sygnalisty. Jednocześnie mnogość dostępnych kanałów zgłaszania może powodować ryzyko dezorientacji u potencjalnego zgłaszającego w zakresie wyboru adresata zgłoszenia. Tak przyjęte procedowanie zgłoszeń zewnętrznych może narazić go na zaangażowanie licznego gremium urzędników w przypadku przekazywania raportu pomiędzy poszczególnymi organami administracji publicznej. Taki sposób działania wiąże się z ryzykiem ujawnienia tożsamości zgłaszającego i ewentualnym wydłużeniem czasu poświęconego na procedowanie konkretnego zgłoszenia.

Przedstawione założenia do projektu ustawy chroniącej sygnalistów nie dają jednak odpowiedzi na kilka kluczowych pytań. Autorzy nie wskazali czy i na jakich zasadach będą procedowane zgłoszenia anonimowe. Zagadnienie to unijny prawodawca pozostawił do rozstrzygnięcia na gruncie norm prawa krajowego. Kolejnym brakiem, który jest zauważalny na bazie opublikowanego zarysu regulacji to nie objecie katalogiem przedmiotowym możliwych zgłoszeń zagadnień dotyczących relacji pracowniczych. Przeprowadzone badania (zarówno o charakterze globalnym, jak i na gruncie krajowym) wskazują, iż kategorią najczęściej przekazywanych przez sygnalistów informacji są te związane z nieprawidłowościami w miejscu pracy (m. in. dotyczące mobbingu czy naruszeń zasad BHP). W zaprezentowanych na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów materiałach brak jest także odniesienia do sankcji i ewentualnych kar za nieprzestrzeganie regulacji dotyczących zgłaszania nieprawidłowości i ochrony sygnalistów. Zagadnienia te zostały w Dyrektywie określone jako kompetencje prawodawców krajowych.

Podsumowując, można pokusić się o refleksję, iż projektowane normy implementujące Dyrektywę do polskiego porządku prawnego będą stanowiły w dużej mierze wyzwanie dotyczące stosowania prawa zatrudnienia, zarówno z perspektywy wdrażania wewnętrznych systemów zgłaszania nieprawidłowości, jak i na płaszczyźnie skutecznej i efektywnej ochrony sygnalistów, kończąc na możliwych sporach sądowych z osobą, którą zdecydowała się poinformować o naruszeniach prawa i jednocześnie zastosowano wobec niej działania odwetowe.

Dr Beata Baran, radca prawny, BKB Baran Książek Bigaj