Małżeństwo Anna i Wiesław S. zaciągnęli w Banku Spółdzielczym w P. kredyt hipoteczny na kwotę 150 tys. zł. Poza hipoteką (obciążającą ich gospodarstwo o powierzchni prawie 9 ha) oraz hipoteką kaucyjną na 75 tys. zł (zabezpieczającą należności z tytułu odsetek) kredyt został dodatkowo zabezpieczony wekslem in blanco wystawionym na bank.
Spłata kredytu odbywała się początkowo sprawnie i terminowo, ale w pewnym momencie małżeństwo popadło w tarapaty finansowe i przestało regulować należności wobec banku. Ten wypowiedział umowę kredytową i zażądał zapłaty całości zadłużenia. Gdy sytuacja finansowa kredytobiorców nie pozwoliła na terminowe uregulowanie należności, bank zbył wierzytelność na rzecz spółki M. Ta zaś błyskawicznie wystawiła małżonkom nakaz zapłaty z tytułu podpisanego przez nich na zabezpieczenie kredytu weksla.
Po sprzeciwie kredytobiorców sprawa trafiła do sądu i tam spółka windykująca uzyskała już w I instancji korzystne orzeczenie – mimo podnoszonych przez małżonków zarzutów przedawnienia. Zarówno sąd I, jak i II instancji uznały bowiem, że roszczenia spółki – na które przeszły cesją z banku wszystkie roszczenia, w tym także z tytułu hipotek – są zasadne mimo wątpliwości co do należności z tytułu zabezpieczenia wekslowego. Stąd sądy zasądziły od kredytobiorców łącznie ponad 136 tys. zł tytułem niespłaconego kredytu.
Orzeczenie to jednak nie spotkało się z aprobatą Sądu Najwyższego, który skargę kasacyjną pełnomocnika państwa S. uwzględnił i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.
SN wskazał, że w istocie zobowiązania państwa S. opierały się na trzech niezależnych podstawach prawnych: umowy kredytu bankowego, weksla i hipoteki. O ile więc na spółkę mogły przejść wierzytelności z tytułu kredytu czy weksla, to już nie powinno to dotyczyć długu hipotecznego.
– Trzeba pamiętać, że wprawdzie należności wekslowe są stosunkowo łatwe do wyegzekwowania, z racji charakteru zobowiązania wekslowego, które jest abstrakcyjne i opiera się wyłącznie na treści papieru wartościowego, to już procedury w tym zakresie muszą być bardzo rygorystycznie stosowane. Nie można w tym trybie zmieniać podstawy prawnej wierzytelności. Tymczasem sprawa poszła w kierunku dochodzenia należności z hipoteki. A to już jest zupełnie inne zobowiązanie, istniejące w dodatku niejako „obok” kredytu, będącego podstawą odpowiedzialności pozwanych – powiedział sędzia Marcin Łochowski.
SN podkreślił, że należności hipoteczne mają zupełnie inny charakter, są trwalsze. Nawet jeżeli należność główna się przedawni (a takie zarzuty padały w sprawie w odniesieniu zwłaszcza do weksla), to dług hipoteczny pozostaje w mocy.
– Zarzuty skargi kasacyjnej są więc zasadne. Sądy nie mogły zasądzić należności w oparciu na unormowaniach dotyczących hipoteki. Nie można tu mówić o kwestiach związanych z ekonomią procesową, gdyż wyklucza to charakter poszczególnych roszczeń – stwierdził w konkluzji sędzia Łochowski. ©℗

orzecznictwo

Wyrok Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2021 r., sygn. akt II CSKP 20/21. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia