Przedsiębiorca złożył do ZUS wniosek o zwolnienie z obowiązku opłacania należności z tytułu składek za marzec, kwiecień i maj 2020 r., jednak został on oddalony. Mężczyzna wniósł o ponowne rozpoznanie sprawy, bowiem źle policzył liczbę pracowników pracujących u niego. Zaliczył do pracowników więźniów delegowanych z zakładu karnego, którzy są zgłoszeni do ubezpieczeń społecznych, ale nie są pracownikami. Co więcej, zostali oni wycofani z pracy w marcu, z chwilą ogłoszenia epidemii.
Niemniej organ raz jeszcze oddalił wniosek. Wskazał, że liczba pracowników przekraczała 49 osób, zaś przepisy tarczy antykryzysowej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 374 ze zm.) przewidują odliczenie ze stanu zatrudnienia wyłącznie młodocianych i duchownych.
WSA uchylił obie decyzje. Wskazał bowiem, że z zasady zwolnienie ze składek dotyczy pracodawców, którzy w kolejnych miesiącach zgłosili do ubezpieczeń społecznych do 49 pracowników, zaś samo umorzenie należy rozpoznawać w stosunku do każdego miesiąca z osobna. Stąd skoro w kwietniu i maju skazani zostali wycofani z pracy, to nie zostali zgłoszeni do ubezpieczeń społecznych. Tym samym stan zatrudnienia u przedsiębiorcy wynosił poniżej 49 osób, a organ niezasadnie odmówił umorzenia w stosunku do kwietnia i maja.
Odnosząc się zaś do czasu, gdy świadczyli oni pracę w marcu 2020 r., sąd wskazał, że podziela zdanie ZUS. Skazanych należy traktować jak pracowników, bowiem nawet z treści umowy o odpłatne zatrudnienie ich na podstawie skierowania do pracy wynika, że w tym czasie podlegają oni ubezpieczeniu, a składki opłaca zatrudniający na zasadach ogólnych. Z tego względu organ miał prawo odmówić, bowiem stan zatrudnienia w marcu 2020 r. wynosił więcej niż 49 pracowników. ©℗
orzecznictwo
Wyrok WSA w Szczecinie z 10 marca 2021 r., sygn. akt I SA/Sz 921/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia