Ogłosi wyrok w sprawie dotyczącej procedury powołań sędziów do Sądu Najwyższego oraz przeprowadzi rozprawę w postępowaniu zainicjowanym przez orzekającego w SN Kamila Zaradkiewicza. Tymczasem wczoraj Małgorzata Manowska, I prezes SN, podjęła decyzję o przeniesieniu do Izby Cywilnej SN dwóch osób, które zostały powołane do SN w budzącej wątpliwości procedurze i których dotyczyć będzie dzisiejszy wyrok TSUE.
TSUE odpowie na pytania prejudycjalne zadane w czerwcu 2019 r. przez Naczelny Sąd Administracyjny. Zostały one sformułowane na kanwie sprawy, która do NSA trafiła na skutek odwołania się przez pięciu sędziów od uchwały Krajowej Rady Sądownictwa. Zanim NSA rozpoznał odwołania, doszło do zmiany przepisów – ustawodawca zdecydował, że startujący w konkursach do SN nie będą już mogli odwoływać się od decyzji KRS. Co więcej, wprowadzono zasadę, zgodnie z którą będące już w toku tego typu postępowania podlegają umorzeniu z mocy prawa. NSA zapytał więc TSUE, czy przepisy te są zgodne m.in. z art. 47 karty praw podstawowych, czyli prawem do skutecznego środka prawnego i dostępu do bezstronnego sądu. Rzecznik generalny TSUE potwierdził wątpliwości NSA i uznał, że brak możliwości odwołania się od uchwały KRS narusza prawo Unii Europejskiej.