Rozłożenie na raty zapłaty zaległości podatkowej jest oceniane na dzień złożenia wniosku. Jeśli od tego czasu sytuacja podatnika uległa zmianie, to powinien on złożyć nowe pismo – orzekł NSA.
Chodziło o podatnika, który starał się o rozłożenie na raty zaległości podatkowej w VAT. Uzasadniał, że jedynym stałym dochodem w jego czteroosobowej rodzinie jest pensja żony, a on sam bywa tylko dorywczo zatrudniony na budowie. Poza tym – tłumaczył – musi on również, na mocy prawomocnego wyroku skazującego, płacić w ratach grzywnę i naprawić szkodę pokrzywdzonemu. Jeśli nie będzie tego robił co miesiąc, będzie musiał odsiedzieć wyrok w areszcie.
Reklama
Naczelnik urzędu skarbowego uznał jednak, że w sprawie nie zachodzą przesłanki do rozłożenia spłaty zaległości na raty. Nie dopatrzył się bowiem ważnego interesu podatnika ani interesu publicznego, o których mowa w art. 67a par. 1 pkt 2 ordynacji podatkowej. Podkreślił, że obowiązkiem każdego podatnika VAT jest prawidłowe naliczenie i odprowadzenie podatku do urzędu. Jeśli podatnik nie wywiązuje się z tego obowiązku, to tak naprawdę zatrzymuje pieniądze stanowiące dochód budżetu państwa. W ten sposób samowolnie przyczynia się do powstania zaległości podatkowej, a budżet nie może ponosić konsekwencji takiego działania – wyjaśnił organ.

Reklama
WSA w Białymstoku oddalił skargę. Przyznał, że faktycznie sytuacja finansowa podatnika nie jest komfortowa, ale – jak zauważył – nawet gdyby przemawiał za tym ważny interes podatnika lub interes publiczny, to organ nie ma obowiązku rozłożyć spłaty zaległości na raty.
Na rozprawie przed NSA pełnomocnik podatnika oświadczył, że jego mocodawca, chcąc poprawić sytuację materialną swojej rodziny i spłacić wszystkie długi, wyjechał do pracy do Norwegii. Ma dobrze płatną posadę i jest przekonany, że jeśli umożliwi mu się zapłatę zaległości podatkowej w ratach, to będzie w stanie uregulować zobowiązania zarówno wobec fiskusa, jak i wynikające z prawomocnego wyroku sądu. Gdyby musiał jednorazowo uiścić całą zaległość, to nie będzie mógł regularnie spłacać grzywny i pójdzie do więzienia.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił jego skargę. Wyjaśnił, że sąd może badać odmowę rozłożenia zaległości na raty tylko na dzień złożenia wniosku. Jeśli sytuacja podatnika – jak stwierdził jego pełnomocnik – faktycznie zmieniła się po wyjeździe i pojawiły się nowe okoliczności mające wpływ na rozstrzygnięcie, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby złożyć kolejne pismo o rozłożenie na raty – tłumaczył sąd. Uznał jednak, że na dzień złożenia pierwotnego wniosku nie było podstaw, aby naczelnik urzędu miał rozłożyć zapłatę na raty.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 3 grudnia 2015 r., sygn. akt II FSK 2804/13.