Adam Owczarek z portalu mgsm.pl tłumaczy, że jest to o tyle łatwe, że właściwie wszystkie współczesne telefony komórkowe są wyposażone w dyktafony. Wystarczy zatem zainstalować na smartfonie aplikację, która uruchomi nagrywanie, a potem przez internet będzie przesyłać pliki w odpowiednie miejsce.

Adam Owczarek tłumaczy, że nasz telefon mógł być zainfekowany na przykład w momencie jak był w serwisie, lub jak przez jakiś czas był w posiadaniu innej osoby. Równie dobrze złośliwe oprogramowanie mogliśmy sami zainstalować, podobnie jak wirusy na komputerach. Wystarczyło wejść na jakąś stronę internetową, która pod pozorem ciekawej informacji, mogła nam zainstalować w urządzeniu szkodliwą aplikację. 

Zdaniem Adama Owczarka raczej mało prawdopodobne jest, żebyśmy sami zorientowali się, że na naszym telefonie jest zainstalowane oprogramowanie do podsłuchu. Skoro jakiś haker postarał się, aby dany program umieścić w naszym urządzeniu, to prawdopodobnie zrobił to tak, abyśmy się o tym nie dowiedzieli.