statystyki

Treści online podążą za odbiorcą. Dostawcy mają 9 miesięcy na przygotowania

autor: Marcin Śledzikowski08.08.2017, 10:14; Aktualizacja: 08.08.2017, 11:34
prawo, technologie, internet, cyberbezpieczeństwo

Na mocy rozporządzenia dostawca usług będzie upoważniony do zbierania i przetwarzania szerokiej gamy danych osobowych abonenta.źródło: ShutterStock

Od 20 marca 2018 r. konsumenci podróżujący po Unii Europejskiej będą musieli mieć możliwość korzystania z tych samych treści online, do których wykupili dostęp w państwie zamieszkania. Ta korzystna dla konsumentów zmiana – wynikająca z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2017/1128 z 14 czerwca 2017 r. w sprawie transgranicznego przenoszenia na rynku wewnętrznym usług online w zakresie treści (Dz.Urz. UE z 2017 r. L 168, s. 1) – niesie ze sobą nowe, istotne obowiązki dla przedsiębiorców dostawców tych treści. Rozporządzenie weszło w życie 20 lipca 2017 r., ale na wprowadzenie odpowiednich zmian dostawcy treści online mają 9 miesięcy. Kto zatem będzie zobowiązany do jego stosowania? I jakie działania będą zobowiązani podjąć w praktyce dostawcy?

Dlaczego wprowadzono nowy obowiązek?

Jak wskazano w rozporządzeniu, bezproblemowy dostęp w całej UE do usług online w zakresie treści świadczonych konsumentom zgodnie z prawem w państwie członkowskim ich zamieszkania ma istotne znaczenie dla sprawnego funkcjonowania rynku wewnętrznego i dla skutecznego stosowania zasad swobodnego przepływu osób i usług. Dlatego uznano, że należy zapewnić konsumentom możliwość korzystania z przenośnych usług online, umożliwiających dostęp do takich treści, jak: muzyka, gry, filmy, programy rozrywkowe lub wydarzenia sportowe, nie tylko w państwie członkowskim ich zamieszkania, lecz także podczas czasowej obecności w innych państwach członkowskich w celach wypoczynkowych, turystycznych, służbowych lub edukacyjnych.

Korzystanie z usług online w poszukiwaniu różnych treści staje się coraz bardziej powszechne, a sprzyja temu postęp technologiczny, który doprowadził do upowszechnienia urządzeń przenośnych, takich jak laptopy, tablety i smartfony. W praktyce jednak osoby przebywające czasowo w państwie innym niż państwo ich zamieszkania napotykają bariery. Zasadniczy problem tkwi w tym, że licencji na prawa do transmisji treści chronionych prawem autorskim lub prawami pokrewnymi, takich jak utwory audiowizualne, często udziela się na zasadzie terytorialnej, a dostawcy usług online w zakresie treści mogą się zdecydować na obsługiwanie tylko niektórych rynków.

WAŻNE


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • mielony(2017-08-12 15:54) Zgłoś naruszenie 00

    A ciekawe, czy zakazy, np. idiotyczne polskie prawo blokujące strony z hazardem też będą podążały i jak to ma być realizowane? Bo to oznacza jednocześnie dyskryminację ze względu na pochodzenie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane