Nadmierne regulacje to wyższe koszty prowadzenia działalności gospodarczej, które mogą prowadzić do wzrostu cen towarów i usług, a nawet rezygnacji z zakładania nowych przedsiębiorstw. Jednym z obszarów, w których często dochodzi do nadregulacji, jest implementacja prawa unijnego. Przykładem jest ustawa wdrażająca unijną dyrektywę SUP (Single-Use Plastics), regulująca obieg opakowań plastikowych. To kolejny przykład szkodliwej nadregulacji, niepotrzebnie komplikującej i tak skrajnie już skomplikowany polski system prawny. Warsaw Enterprise Institute stoi na stanowisku, że przepisy unijne powinny być wdrażane jedynie w niezbędnym, wymaganym stopniu, aby ograniczać ingerencję w mechanizmy rynkowe i nakładać jak najmniejszy ciężar na polskich producentów i usługodawców.

Przypominam, że celem dyrektywy SUP jest ograniczenie negatywnego wpływu produktów z tworzyw sztucznych na środowisko, m.in. poprzez selektywną zbiórkę opakowań z tworzyw sztucznych do recyklingu, na wymaganych przez UE poziomach. Tymczasem, projektując nowy system kaucyjny, postanowiono poszerzyć go o pozostałe frakcje, w tym opakowania szklane jednorazowego i wielokrotnego użytku, co zdaniem WEI jest przejawem nadregulacji ze strony polskiego legislatora.

W opublikowanym ostatnio stanowisku na ten temat WEI wskazuje, że istnieją już dobrowolne (prywatne) systemy kaucyjne dla szklanych opakowań wielorazowych tworzone przez producentów napojów oraz gminne systemy gospodarowania odpadami, które zbierają odpady w podziale na frakcje, w tym szkło. Z danych Eurostatu wynika, że poziom recyklingu tego surowca jest wysoki i wyniósł w Polsce, w 2019 r. 67,3 proc. Co więcej, wśród 10 państw UE o najwyższych poziomach recyklingu szkła, jedynie w trzech kaucjonuje się opakowania szklane.

Reklama
Katarzyna Rumiancew, analityk Warsaw Enterprise Institute / Materiały prasowe

Zamiast wprowadzać nowy system, warto skupić się na rozwoju i wsparciu istniejących rozwiązań, które z perspektywy doświadczeń międzynarodowych wydają się efektywniejsze. System kaucyjny nie zastąpi systemu gminnego, w ramach którego nadal będą zbierane opakowania szklane o większej pojemności lub nieprzeznaczone do dystrybuowania napojów (np. słoiki). Dublowanie zbiórki odpadów przyczyni się jedynie do wzrostu kosztów i dezorientacji wśród konsumentów.

Autorem tekstu jest Katarzyna Rumiancew, główny analityk Warsaw Enterprise Institute.