Małe i średnie przedsiębiorstwa, wchodząc na zagraniczne rynki, coraz chętniej sięgają po zabezpieczenia transakcji w postaci ubezpieczeń. Na najbardziej niepewnych terenach trudno się obejść bez pomocy państwa.
W I półroczu wartość eksportu osiągnęła 80 mld euro i była o 5,4 proc. wyższa niż rok wcześniej. Wbrew wcześniejszym obawom kryzys rosyjsko-ukraiński nie zahamował rozwoju polskich firm na rynkach zagranicznych. Ale przypomniał naszym przedsiębiorcom o ryzyku, z jakim nie mieli dotychczas do czynienia w bezpośrednim sąsiedztwie Polski. Jak sobie z nim radzić?
– Rodzimy eksporter, chcąc ubezpieczyć należności, ma do wyboru kilka różnych firm, ale jeśli idzie o ubezpieczenie od ryzyka politycznego, to przedsiębiorcom zostaje tylko Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych – twierdzi Paweł Ochwat z kancelarii brokerskiej Asysta.