Ma to zmienić najnowsza inicjatywa parlamentarzystów obu partii. Projekt ustawy pozwala wydawcom na wspólne negocjowanie wynagrodzenia za treści od Google’a i Facebooka bez narażania się na zarzut łamania federalnego i stanowego prawa antymonopolowego, które zasadniczo zabrania takich działań. Głównymi rzecznikami regulacji są senatorowie Amy Klobuchar (demokratka) i John Kennedy (republikanin). Jak podkreśla Kennedy, lokalne gazety „są sercem i duszą dziennikarstwa”. - Giganci technologiczni, tacy jak Facebook i Google, uderzają w takie redakcje, uniemożliwiając im zarabianie na platformach i zabijając lokalne dziennikarstwo - powiedział republikanin. - Nasza ponadpartyjna ustawa zagwarantuje, że media będą mogły angażować się w negocjacje w dobrej wierze, aby otrzymać uczciwe wynagrodzenie od big techów, które czerpią zyski z tworzonych przez nie treści informacyjnych - dodała Klobuchar.
Jej zdaniem amerykańska lokalna prasa zmaga się z kryzysem zagrażającym jej przetrwaniu. - Przychody z reklam spadają, gazety są zamykane, a wiele społeczności wiejskich staje się pustyniami informacyjnymi bez dostępu do lokalnych relacji. Aby zachować silne, niezależne dziennikarstwo, musimy sprawić, by małe media były w stanie na równych zasadach negocjować z platformami internetowymi, które zdominowały dystrybucję wiadomości i reklamę cyfrową - argumentuje demokratka. To już drugie podejście do uregulowania problemu zapłaty za tworzone w redakcjach treści, które generują ruch największym serwisom internetowym. Kennedy i Klobuchar próbowali już wprowadzić odpowiednie przepisy w 2021 r. Wtedy opór big techów okazał się jednak zbyt silny.