W piśmie skierowanym do przewodniczącego KRRiT rzecznik pisze, że obowiązek ten nie powinien dotyczyć początkujących artystów, hobbystów i osób, dla których przychody z działalności internetowej są jedynie dodatkiem do ich podstawowej pracy bądź sposobem na finansowanie swojej pasji. Argumentuje, że nałożenie na takich twórców trudnych do zrealizowania obciążeń może stanowić naruszenie wolności słowa oraz wolności twórczości artystycznej zagwarantowanych w konstytucji.
Z danych przestawionych przez Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska wynika, że kłopot może dotyczyć nawet kilkudziesięciu tysięcy osób publikujących materiały audiowizualne w serwisach typu: YouTube, TikTok, Twitch czy Facebook.