Wwojnie światopoglądowej ważne jest nie tylko, aby mieć skrystalizowany światopogląd, ale również, by wytyczyć sobie cel tej batalii.
Wwojnie światopoglądowej ważne jest nie tylko, aby mieć skrystalizowany światopogląd, ale również, by wytyczyć sobie cel tej batalii.
„Info-prawica” (związane z rządem środowiska, których model kontaktu ze światem zewnętrznym oddaje styl TVP Info) jest w tej sprawie zupełnie pogubiona, walczy dla samej walki. Wraz z tą częścią księży i biskupów, których można by obdarzyć mianem „Info-Kościoła”, tworzy rzeczywistość, w której fundament narodu sprzyja „tradycyjnym, polskim wartościom”, zaś przejściowo tu i ówdzie jacyś pomyleni aktywiści skrajnych ideologii robią zamieszanie. Zdeptać wroga i wszystko wróci do dobrego.
Tomasz Terlikowski, publicysta znany opinii publicznej jako (bez obrazy) katolicki beton, wypowiedział się ostatnio w sprawie frontu walki władzy z aktywem LGBT na łamach „Faktu”. Ten autor naprawdę jest konserwatywnym katolikiem, jawnie niechętnym papieżowi Franciszkowi itd. itp. Nie jest pogrążony w „Info-rzeczywistości”, lecz po prostu w rzeczywistości. Rezultat? Gorzkie słowa pod adresem rządu, Kościoła i prawicy: „Wojna kulturowa, w którą gorliwie weszła władza, może mieć tylko jeden skutek – triumf obyczajowej i światopoglądowej lewicy”. Rozumowanie katolickiego publicysty jest proste i trafne: jesteśmy częścią świata zmieniającego się właściwie tylko w jedną stronę, nawet społeczeństwa Irlandii i Malty zeszły już z drogi tradycjonalizmu, podobnie dzieje się u nas, także na wsi: „Wieś nie jest nawet w połowie tak konserwatywna, jak to się wydaje części hierarchów (…). Zmiana obyczajów dotycząca seksu przed ślubem, pozamałżeńskich relacji i akceptacja konkubinatów jest powszechna”. Liberalizacja obyczajów, szczególnie widoczna w młodym pokoleniu, przyspieszy, jeżeli w jego oczach władza i jej media prześladują słabszego – środowiska LGBT.
Terlikowski nie miał w „Fakcie” wystarczająco dużo miejsca, by odpowiedzieć na pytanie prowokowane przez jego tekst: co właściwie mają ludzie Kościoła zrobić wobec nieuchronnych, a przykrych dla nich zmian? Kusi idea zamknięcia się we własnej bańce, a reszta niech robi, jak chce… Tylko ile taka bańka wytrzyma? Aktyw LGBT był w stanie wymusić wyrzucenie z pracy Piotra Jedlińskiego z Radia Nowy Świat. A przecież aktyw to jeszcze słabiutki. Kto jeszcze zostanie zjedzony przez smoka, kiedy ten urośnie? Zadziwia, że „Info-prawica” przyspiesza rozwój tego smoka, także na swoją zgubę!
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Powiązane
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama