Wyniki sprzedaży polis na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym / Dziennik Gazeta Prawna
Po III kw. tego roku zakłady zebrały z rynku o 4 mld zł mniej niż przed rokiem. Wartość składek spadła o blisko 8 proc. Stało się tak mimo wzrostu liczby sprzedanych polis z 56,5 mln do 60 mln sztuk. To wynik wojny cenowej w ubezpieczeniach komunikacyjnych, która trwa od dłuższego czasu.
Część towarzystw stara się uciec od tej wojny i skupić na innych produktach. – Zmiany, jakie rząd wprowadza w OFE, to szansa na wzrost sprzedaży polis długoterminowych – twierdzi Franz Fuchs, szef VIG w Polsce.
W ocenie Patrycji Duszeńko-Majchrowskiej, dyrektor pionu ubezpieczeń na życie i inwestycyjnych w TU Europa, ewentualny wzrost sprzedaży będzie zależeć od nastawienia klientów ubezpieczycieli. – Klient musi zrozumieć, że bez systematycznego odkładania środków pozostanie w przyszłości bez zabezpieczenia – zaznacza Majchrowska.
Ale długoterminowe polisy z funduszami kapitałowymi mają złą opinię. Wiele osób straciło oszczędności, gdy próbowały przed czasem rozwiązać umowę ubezpieczenia. Innym agenci sprzedali taki produkt zamiast polisy krótkoterminowej. Majchrowska twierdzi, że nie byłoby takich sytuacji, gdyby klienci byli nastawieni na długoterminowe oszczędzanie. A także wtedy, gdyby agenci informowali o konsekwencjach wcześniejszego rozwiązania polisy.
– Rzetelna informacja jest jedyną drogą, która może pomóc zmienić klimat wokół ubezpieczeń z UFK – potwierdza Katarzyna Wit, dyrektor departamentu ubezpieczeń osobowych i zdrowotnych Allianz Polska. – Wprowadzimy kartę produktów opracowaną w Polskiej Izbie Ubezpieczeń, która będzie w sposób prosty informowała, czym jest polisa oraz jakie opłaty wiążą się z jej zakupem i ewentualnym zerwaniem umowy – dodaje.
Maciej Berger, członek zarządu Nordea Polska, uważa, że podkreślanie, jak ważne jest zabezpieczenie na przyszłość, może przynieść efekty. – Oszczędzanie na emeryturę stanowi jeden z głównych elementów promocji naszych produktów – twierdzi Berger. – Po III kw. tego roku zebrana składka brutto z produktów z UFK wzrosła u nas o 87 proc., podczas gdy średnia dla całego rynku utrzymała się na poziomie kilkunastu procent – dodaje.
Franz Fuchs zaznacza, że sprzedaż tych produktów mogłaby być jeszcze wyższa, gdyby państwo wprowadziło pewne udogodnienia. – Pamiętajmy, że ubezpieczyciele inwestują miliardy w polskie obligacje skarbowe, a mogłyby znacznie więcej, gdyby klienci dzięki ulgom podatkowym przeznaczali więcej środków na długoterminowe oszczędności – uważa prezes VIG.