W listopadzie bezrobocie rejestrowane wyniosło 13,2 proc., w grudniu ten wskaźnik ma być wyższy, mimo to mało kto kupuje ubezpieczenie od utraty pracy. W takich krajach jak Hiszpania czy Portugalia jest inaczej: tam po podobną polisę sięga co dziesiąty mieszkaniec.

– W Polsce żadne ubezpieczenie dobrowolne nie sprzedaje się dobrze – mówi Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń. – Skoro nie ubezpieczamy domów, aut, nie wykupujemy polis na życie, to trudno oczekiwać, że będziemy płacić za ubezpieczenie na wypadek bezrobocia – dodaje.

W ciągu półtora roku od wprowadzenia przez firmę Genworth ubezpieczenia od utraty pracy polisę kupiło 1,3 tys. osób. Aneta Podyma, dyrektor Genworth w Polsce przekonuje, że polisa nie jest droga, bo miesięczna składka to od 2,5 do 10 zł, ale jednocześnie prezentuje wyniki badań, z których wynika, że blisko jedna czwarta Polaków żyje z dnia na dzień – dla nich nawet 10 zł miesięcznie to dużo.

Także inne zakłady oferujące podobny produkt nie mają powodów do zadowolenia. – Sprzedaje się tylko ubezpieczenie na wypadek utraty pracy dotyczące spłaty kredytu – wyjaśnia Filip Przydróżny, dyrektor biura ubezpieczeń osobowych w Concordia Ubezpieczenia. – Ale sięga po nie zaledwie 10 proc. kredytobiorców – dodaje.

Cena takiej polisy w Concordii to ok. 1 proc. sumy ubezpieczenia rocznie – czyli jeśli kredyt opiewa na 200 tys. zł i na tyle klient się ubezpieczył, składka wynosi 2 tys. zł. W zamian, gdy ubezpieczony straci pracę, firma opłaca raty kredytu w okresie jego bezrobocia.

Tak w Genworth, jak i w Concordii wypłata świadczenia nastąpi pod warunkiem, że ubezpieczony zatrudniony był na umowę o pracę i stracił zatrudnienie nie z własnej winy.

W PZU polisę mogą też wykupić osoby prowadzące działalność gospodarczą. – W ostatnim czasie obserwujemy wzrost zainteresowania tym produktem – zaznacza Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU. Firma jednak nie ujawnia szczegółowych danych.

0,08 proc. zatrudnionych jest zainteresowanych wykupieniem ubezpieczenia od utraty pracy

6 miesięcy przez taki okres ubezpieczyciel zobowiązuje się do wypłaty świadczenia na bezrobociu

10 proc. kredytobiorców ubezpiecza się na wypadek utraty pracy i niemożności opłacania rat kredytu