60 dni na odstąpienie od umowy, obligatoryjna analiza potrzeb konsumenta czy obowiązek informowania o ryzyku. Takie udogodnienia czekają przyszłych posiadaczy ubezpieczeń inwestycyjnych.
Liczący blisko 300 stron projekt ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej ma m.in. dostosować polskie prawo do unijnych przepisów. Na nowo reguluje on zasady działania zakładów ubezpieczeń w Polsce. Jednak najistotniejsze z perspektywy konsumenta są przepisy dotyczące ochrony przed polisolokatami. Autorem projektu jest resort finansów.
Reklama
Praktyka pokazała, że przy ich sprzedaży ubezpieczyciele często wprowadzali w błąd co do rzeczywistego charakteru produktu czy stopnia ryzyka inwestycji, a umowy były naszpikowane niedozwolonymi postanowieniami, m.in. przewidywały rażąco wysokie opłaty likwidacyjne. Do tego, niezgodnie z prawdą, informowali o możliwości odstąpienia od umowy. Konsekwencje? Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na firmy oferujące tego typu produkty łącznie 57 mln zł kary.

Reklama
Rezygnacja bez strat
Zgodnie z projektem konsument będzie miał 60 dni na odstąpienie od umowy. Termin będzie liczony od dnia otrzymania pierwszej informacji o wysokości przysługujących świadczeń.
– Nowa ustawa będzie obowiązywała na przyszłość i dotyczyła umów zawartych po jej wejściu w życie. Do starych umów można próbować zastosować nowe rozwiązania, powołując się przez analogię na przepisy przejściowe wprowadzające kodeks cywilny. Jest to jednak rozwiązanie wątpliwe – wyjaśnia Radosław Dermont, radca prawny.
Dotychczas decyzja o rezygnacji wiązała się ze stratą nawet 100 proc. zainwestowanych środków. Niektóre umowy przewidywały bowiem zajęcie całej wpłaconej sumy za zerwanie jej w ciągu 2–3 pierwszych lat od ich zawarcia. Resort proponuje, by suma maksymalnego potrącenia w razie odstąpienia od umowy nie mogła przekroczyć 4 proc. wpłaconych składek. Ma to pokryć koszty ochrony ubezpieczeniowej, jakie poniósł przedsiębiorca.
– To oznacza, że ryzyko inwestycyjne stanie się de facto ryzykiem ubezpieczyciela, a nie klienta – zauważa Piotr Czublun, radca prawny, partner w Kancelarii Czublun Trębicki.
W jego ocenie regulacja w tym kształcie może doprowadzić do wyeliminowania z rynku tych produktów.
– Biorąc pod uwagę chociażby wskazane wyżej ograniczenia, nie sposób będzie znaleźć na rynku podmioty, które podejmą się oferowania tego typu produktów – podkreśla Czublun.
Obowiązki informacyjne
Ubezpieczyciel będzie musiał każdorazowo przeprowadzać ankietę sprawdzającą potrzeby danego klienta. Będzie mógł mu zaoferować polisolokatę tylko wtedy, gdy analiza wykaże, że dokładnie taki produkt będzie dla niego odpowiedni.
Co więcej, zakład będzie zobowiązany poinformować konsumenta m.in. o charakterze ubezpieczenia, ryzyku inwestycji, wysokości i tytułach pobieranych opłat oraz o minimalnym, rekomendowanym czasie trwania umowy. Wszyskie informacje będzie musiał przekazać w sposób jasny i zrozumiały. Ustawa zobowiązuje go też do okresowego informowania klienta o stanie jego konta.
Branża tłumaczy, że dostosowanie się do przepisów ustawy będzie wymagało istotnych zmian.
– Projekt dopiero się pojawił i wciąż go analizujemy, ale nowe przepisy na pewno zmienią rynek ubezpieczeń, szczególnie jeśli chodzi o ubezpieczenia inwestycyjne. Zmieni się zarówno sposób sprzedaży takich ubezpieczeń, jak i ich kształt – przewiduje Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń.
Grupowe od nowa
Legislator pochylił się też nad ubezpieczeniami grupowymi. Obecnie podstawowym problemem w tych umowach jest konflikt interesów. Instytucja finansowa, np. bank, zawiera z ubezpieczycielem umowę, na podstawie której zobowiązuje się do sprzedaży swoim klientom jego produktu w zamian za sowite wynagrodzenie. W efekcie nie ma on motywacji do zgłaszania zdarzeń ubezpieczeniowych, bo to odbiłoby się na jego prowizji.
Zdaniem Wiesławy Dróżdż, rzecznika prasowego Ministerstwa Finansów, projekt wzmocni prawa osób, które zostały objęte ubezpieczeniami na cudzy rachunek. Wymusi on bowiem przekazanie ubezpieczonemu informacji o warunkach umowy oraz wprowadzi zakaz pobierania przez ubezpieczającego wynagrodzenia.
Co więcej, ubezpieczony, a także jego spadkobiercy dostaną prawo do samodzielnego zgłaszania wypadków ubezpieczeniowych. Obecnie prawo takie ma wyłącznie instytucja, która ubezpieczyła grupowo swoich klientów.
Można się spodziewać, że tempo prac nad projektem będzie bardzo duże. Wejście w życie planowane jest na 1 stycznia 2016 r. Natomiast termin implementacji dyrektywy w sprawie podejmowania i prowadzenia działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej 2009/138/WE (Wypłacalność II), którą wdrażają proponowane przepisy, mija 31 marca br.
Do tej pory umowy przewidywały rażąco wysokie opłaty likwidacyjne
Etap legislacyjny
Projekt ustawy skierowany do konsultacji społecznych