System wzajemnych darowizn, funkcjonujący w ramach strony Darczyncy.eu naruszał zbiorowe interesy konsumentów – uznał prezes UOKiK
ikona lupy />
Podstawowe zasady bezpiecznych inwestycji / Dziennik Gazeta Prawna
System BHC Darczyńcy prowadzony jest przez Apolandia.com. Aby do niego przystąpić, trzeba wpłacić 35 zł na rzecz organizatora oraz 30 zł na konto przypisanego uczestnika, który jest już członkiem systemu.
– Uznano, że system wzajemnych darowizn stanowi nieuczciwą praktykę rynkową zakazaną w każdych okolicznościach. Polega on na założeniu, prowadzeniu i propagowaniu systemu promocyjnego typu piramida, którego działalność jest finansowana przez kolejnych konsumentów – mówi Sławomir Jeleń, specjalista z krakowskiej delegatury UOKiK.
Zagrożenia dla uczestników
Co złego jest w piramidach? Jak tłumaczy Andrzej Jakubiec, adwokat z kancelarii Janeta Jakubiec Węgierski, wykładowca na Uniwersytecie Łódzkim, tego typu działalność nie ma żadnych podstaw faktycznych, ekonomicznych i społecznych. Opiera ona swoje istnienie jedynie na opłacaniu składek, z których potencjalna prowizja jest motorem przyciągającym nowych członków.
I tak właśnie było w przypadku systemu funkcjonującego w ramach strony Darczyncy.eu.
– Korzyści finansowe każdego uczestnika są uzależnione od utworzenia się kręgu darczyńców, który może się składać z maksymalnie 216 osób. Wtedy uczestnik może otrzymać od każdej z nich maksymalnie 49 tys. zł, czyli w sumie ponad milion złotych – tłumaczy Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK.
Zdaniem mec. Jakubca taka działalność jest z gruntu nieuczciwa, nastawiona na krótkotrwałą korzyść oraz zawalenie się takiej piramidy przy pierwszym problemie z płynnością.
– Skutkiem tego będzie prawdopodobnie pozostawienie osób znajdujących się w łańcuchu niżej z zobowiązaniami i przysporzenie korzyści tym znajdującym się na samej górze – podkreśla mecenas.
Wykorzystanie naiwności
W decyzji prezes UOKiK podkreślił ponadto, że organizator piramidy wprowadzał konsumentów w błąd i wykorzystywał ich trudną sytuację finansową oraz brak wiedzy na temat działania rynku finansowego.
Klienci przed podjęciem decyzji o przystąpieniu do systemu wzajemnych darowizn mieli możliwość zapoznać się z treścią komunikatów i informacji zamieszczonych w zakładce: „Legalność BHC – Prawo”, w tym m.in. z przedstawionymi skanami dokumentów „organów publicznych”. W ten sposób sugerowano, że takie podmioty jak np. generalny inspektor ochrony danych osobowych, UOKiK czy Komisja Nadzoru Finansowego, uznały system za legalny. Nic takiego jednak nie miało miejsca.
„Ze względu na swoją trudną sytuację materialną i życiową konsumenci są skłonni zaufać zapewnieniom przedsiębiorcy, iż System BHC jest legalny, gdyż może to być jedna z niewielu możliwości wyjścia ze stanu niedostatku. Przede wszystkim takie osoby kierowane chęcią poprawy swojej sytuacji oraz pomocy innym mogą niewystarczająco krytycznie oraz ostrożnie podejść do informacji i komunikatów umieszczonych przez przedsiębiorcę na swojej stronie internetowej www.darczyncy.eu” – podkreślono w decyzji.
Z taką oceną zgadza się Mariusz Zając, adwokat, partner w Kancelarii Zając Zarębski i Partnerzy.
– Organ ochrony konkurencji trafnie dostrzegł konieczność dostosowania kryteriów oceny zapewnień reklamowych przedsiębiorcy do typowych zachowań i zdolności krytycznej oceny reklamy przez założony krąg jej odbiorców. W tym przypadku całokształt działań przedsiębiorcy obejmujący posługiwanie się logo instytucji publicznych oraz umieszczanie wprowadzających w błąd informacji stanowił praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów – kwituje mecenas.
Niezrozumienie idei
Decyzja nie jest prawomocna, przedsiębiorca złożył odwołanie do sądu.
– Odwołałam się od tej decyzji, gdyż zawiera wiele nieścisłości, błędnego rozpoznania idei i zasad przedsięwzięcia oraz jego obecnych i przewidzianych możliwości – tłumaczy Jolanta Rene Makowska, właścicielka Apolandii.com.
Jej zdaniem to, co jest oferowane w płatnym serwisie www.darczyncy.eu, w żaden sposób nie narusza interesów konsumentów ani przepisów prawa.
– Wręcz przeciwnie, propozycje i możliwości, które użytkownicy serwisu mają do wykorzystania, są wyjątkowo dla nich przyjazne i korzystne. Zresztą idea całego Projektu Apolandia ma służyć dobru ludzi i w całym tego słowa znaczeniu jest im przyjazna – zapewnia właścicielka serwisu.