Według badania ZBP i TNS Polska 70 proc. ankietowanych jest zdania, że wyższy próg (czyli 20 proc. wymaganego wkładu własnego) umiarkowanie ograniczy sprzedaż nowych kredytów, a 18 proc. ograniczy w sposób istotny.

Zdaniem 11 proc. uczestników badania wyższy poziom wkładu własnego nie będzie miał wpływu na sprzedaż nowych kredytów mieszkaniowych.

Od przyszłego roku, zgodnie z przepisami Komisji Nadzoru Finansowego standardowo wymagany przez banki wkład własny klienta przy kredycie hipotecznym ma wynosić 20 proc. wartości nieruchomości.

Reklama

Z raportu AMRON-SARFiN wynika, że w trzecim kwartale 2016 r. udzielono kredytów mieszkaniowych o wartości 9,7 mld zł, co oznacza spadek o 8,8 proc. kwartał do kwartału. W tym czasie banki udzieliły 42,6 tys. kredytów mieszkaniowych, co w porównaniu do drugiego kwartału oznacza 13,2-proc. spadek.

„Wyniki akcji kredytowej w III kwartale 2016 roku potwierdziły formułowane przez nas w poprzednich raportach oceny, iż podstawowym motorem stosunkowo wysokiej akcji kredytowej w pierwszych dwóch kwartałach tego roku był udział kredytobiorców w wyścigu po dopłatę z rządowego Programu +MdM+” – uważa Jacek Furga, prezes Centrum Prawa Bankowego i Informacji, szef Centrum AMRON.

Dodał, że pieniądze na dopłaty do "MdM" zostały szybko wyczerpane i efektem jest najwyższy w ostatnich pięciu latach spadek liczby udzielonych kredytów z kwartału na kwartał. Według niego "sumaryczne wyniki w segmencie kredytów mieszkaniowych po trzech kwartałach 2016 roku są nadal nieco lepsze od wyników analogicznego okresu roku 2015".

Jak powiedział podczas wtorkowego spotkaniu w ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich „decyzje klientów odnośnie zaciągnięcia kredytu mieszkaniowego jeszcze w tym roku może stymulować perspektywa podniesienia progu wymaganego wkładu własnego do 20 proc., który zacznie obowiązywać od stycznia”.

Dodał, że część kredytobiorców z pewnością czeka też na wznowienie przyjmowania wniosków na dopłaty z programu „MdM” na 2017 r., co także nastąpi z początkiem stycznia i może być powodem wstrzymania decyzji o kredycie jeszcze w tym roku.

Z badania ZBP i TNS Polska wynika też, że na rynku kredytów mieszkaniowych nie ma miejsca na kredyty hipoteczne ze stałą stopą procentową - uważa 58 proc. przedstawicieli sektora bankowego.

40 proc. ankietowanych bankowców uważa, że sytuacja makroekonomiczna nie jest na tyle stabilna i przewidywalna, aby dało się wprowadzić atrakcyjnie oprocentowane kredyty tego typu.

Zdecydowanie przeciwnych tego typu rozwiązaniom jest 18 proc. badanych, którzy uważają, że ryzyko finansowania długoletnich kredytów mieszkaniowych o stałej stopie jest zbyt wysokie. (PAP)