Lepiej zarabiający mieszkańcy centrów dużych miast – to przede wszystkim oni będą mogli ubiegać się o przewalutowanie kredytów
Taką tezę stawia biuro legislacyjne Senatu w opinii do ustawy o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych.
Reklama
Senaccy eksperci zwracają uwagę przede wszystkim na kryteria, jakie mają decydować o tym, kto będzie mógł starać się o restrukturyzację kredytu. Chodzi o wymóg dotyczący wielkości nieruchomości, na którą zaciągnięte było zobowiązanie. Wniosek o przewalutowanie będą mogli bowiem złożyć tylko ci, których mieszkania nie są większe niż 100 mkw., a domy nie przekraczają 150 mkw. I to – zdaniem legislatorów – prowadzić będzie do dyskryminacji osób, które zdecydowały się na większe nieruchomości, ale w gorszej lokalizacji (np. wieś, obrzeża miast). Oni – w przeciwieństwie do tych, którzy za taką samą kwotę kupili mniejsze lokum, ale za to w lepszej lokalizacji – nie będą mogli skorzystać z dobrodziejstwa ustawy. „W konsekwencji osoby mieszkające w centrach dużych miast, często lepiej zarabiające, z racji tego, że mają mniejsze mieszkania, mogą skorzystać z restrukturyzacji kredytu, natomiast osoby gorzej zarabiające, mieszkające na prowincji, które kupiły większe »wielopokoleniowe« mieszkania lub domy, nie mogą” – podkreślono w opinii. Zdaniem ekspertów trudno to pogodzić z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa.

Reklama
Kryterium odnoszące się do wielkości nieruchomości budzi wątpliwości także z innego powodu. Otóż, jak wskazują senaccy legislatorzy, celem ustawy będzie przysporzenie majątkowe (obniżenie kwoty kredytu) na rzecz jedynie niektórych frankowiczów. Z powyższego można wyciągnąć wniosek, że ustawodawca zamierza przyjąć regulacje o charakterze socjalnym, redystrybucyjnym. Tyle tylko że kryterium uprawniającym do świadczeń socjalnych jest zwykle kryterium dochodowe. „Tymczasem ustawodawca przyjął kryteria (warunki), które jedynie »zamaskowują«, kojarzą się z niższym dochodem” – wytknięto w opinii. Nie zawsze bowiem mniejsze nieruchomości zakupują osoby mniej majętne. Jak wynika z danych zawartych w roczniku statystycznym – większe mieszkania znajdują się na wsiach. A przecież średnie zarobki są tam niższe niż w miastach. Tak więc – zdaniem legislatorów – przeczy to socjalnemu charakterowi ustawy.
Kolejne wątpliwości dotyczą kręgu podmiotów, do których to ograniczenie nie będzie miało zastosowania. W ustawie jest mowa, że kryterium wielkości nieruchomości nie będzie odnosiło się do rodzin wielodzietnych. A opiniujący pytają, dlaczego dotyczyć to ma wszystkich tego typu rodzin, skoro konstytucja przesądza, że na szczególną pomoc ze strony władz zasługują te „znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej”. W opinii wskazano również, że w art. 71 ustawy zasadniczej mowa jest nie tylko o rodzinach wielodzietnych, lecz także o niepełnych. A te zostały pominięte w omawianej ustawie.
Etap legislacyjny
Ustawa przed czytaniem w Senacie