Finansowanie kredytem bankowym często nie jest możliwe. Doskonale o tym wiedzą właściciele małych przedsiębiorstw. Ofertę dla nich mają firmy pożyczkowe. Zazwyczaj będzie drogo, ale szybko
Reklama
Wystarczy negatywna historia w BIK, aby bank odmówił nawet najmniejszego kredytu. Tymczasem potrzeby są, terminy gonią, zalegają niepopłacone faktury albo ciąży na firmie nieodprowadzony ZUS. W takich sytuacjach przedsiębiorcy szukają innych możliwości pozyskania kapitału. Często jednak jedyną możliwością uzyskania finansowania jest firma pożyczkowa lub instytucja parabankowa. Zwłaszcza kiedy nie można przedstawić zaświadczeń z urzędu skarbowego i ZUS.
Dla najmniejszych i większych
Warunki uzyskania pożyczki są bardzo różne i, podobnie jak w bankach, zależą od sytuacji finansowej przedsiębiorstwa i wpływów na bankowy rachunek firmy. Niższe kwoty – rzędu kilku tysięcy złotych – można uzyskać na oświadczenie o dochodach. Niewielkie formalności są również przy staraniu się o 10 tys. zł czy nawet o 50 tys. zł. W Credit Banquier np. nawet start-upy mogą liczyć na 50 tys. zł, a zadłużenie spłacać do 72 miesięcy. Nie muszą mieć zaświadczeń ani z urzędów skarbowych, ani z ZUS, ale trzeba doczytać warunki, żeby wiedzieć, iż pożyczkodawca sprawdzi na wyciągu z rachunku bankowego czy podatki i składki były regularnie odprowadzane.
Krakowski Lemon Finance oferuje pożyczki początkującym firmom do 75 tys. zł, dopiero powyżej tej kwoty wymaga raportu z BIK. Podobne warunki oferuje MuliMoney. Do 30 tys. zł potrzebne jest tylko oświadczenie o niezaleganiu w ZUS i US. Na pożyczkę mogą liczyć również mikroprzedsiębiorstwa, które często są zaniedbywane przez banki, a popyt z ich strony na dofinansowanie jest duży. Provident nie tak dawno chwalił się, że na specjalne pożyczki dla mikroprzedsiębiorców ma coraz więcej amatorów. W ciągu dwóch lat właściciele małych przedsiębiorstw wzięli 13 tys. pożyczek na 52,5 mln zł. Maksymalna kwota pożyczki wynosi 10 tys. zł. Formalności są minimalne – wystarczy dowód osobisty, wydruk CEiDG z ostatnich 30 dni i adres e-mail.
Jakie warunki
Wielu pośredników kredytowych oferuje coraz wyższe kredyty, ale mają też swoje wymogi. Credit Banquier oferuje do 1 mln zł w rachunku bieżącym bez zabezpieczeń, ale tylko firmom na pełnej księgowości i prowadzącym działalność od co najmniej 24 miesięcy – młodsze mogą liczyć na połowę tej kwoty. Kredyt można dostać na rok i przedłużyć na kolejny okres. Jego wysokość zależy od wpływów na rachunek bankowy w ostatnich sześciu lub 12 miesiącach i może wynosić do trzykrotności średniomiesięcznych wpływów. Firma zapewnia, że istnieje możliwość uzyskania kilku kredytów bez zabezpieczeń.
Na najwyższe pożyczki nie mogą jednak liczyć firmy, które mają złą historię w BIK lub nie przedstawią zaświadczeń z ZUS i US. Dodatkowo muszą funkcjonować od minimum roku. Przy spełnieniu tych warunków lepiej zacząć od rozmów z bankami. Będzie taniej i bez zbędnych rozczarowań w przypadku niedoczytania wszystkich warunków oferty, bo pożyczka z instytucji pozabankowej do tanich nie należy.
Wybór oferty utrudnia też brak na stronach internetowych wielu parametrów. Do rzadkości należy podanie wysokości oprocentowania, marży i prowizji, nie mówiąc już o RRSO – rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania, chociaż trzeba przyznać, że również banki warunki umów z przedsiębiorcami zwykle uzgadniają indywidualnie, a nie w oparciu o standardową ofertę. O wszystkie szczegóły trzeba wypytać i poprosić o wyliczenie wszystkich kosztów dla konkretnej kwoty i wnioskowanego okresu spłaty.
Trzeba się też liczyć z tym, że za pożyczkę zapłaci się co najmniej kilkadziesiąt procent. W Providencie np. pożyczenie 2 tys. zł na tydzień będzie kosztowało niemal 75 proc. Wysoki koszt może zrekompensować tylko szybka wypłata pieniędzy. W przypadku niższych kwot rachunek może być zasilony nawet w ciągu 24 godz., w przypadku większych – w ciągu 3 do 5 dni. Czy warto się spieszyć, kosztem wysokich opłat, każdy przedsiębiorca musi ocenić sam, według własnych potrzeb.
Pożyczkodawcy z platformy
Niewielkie przedsiębiorstwa mogą również poszukać kapitału na internetowych platformach pożyczek społecznościowych – social lending jest bowiem dostępny również dla nich. Ich twórcy kojarzą pożyczkobiorców i inwestorów a oprocentowanie bywa niewiele wyższe od bankowego, choć nie jest niska marża – może wynosić 3-5 proc. Zainteresowani muszą zarejestrować się na wybranej platformie i opisać projekt, na który potrzebują funduszy. Nie musi to być specjalna innowacja, wystarczy rozwijanie działalności. Inwestycję może sfinansować jeden pożyczkodawca lub kilku a nawet kilkunastu – wszystko zależy od potrzeb i przekonania pożyczających, że inwestycja będzie rentowna.
Wielu pośredników kredytowych oferuje przedsiębiorcom coraz wyższe kredyty, ale stawiają też wymogi. I biorą spore odsetki
Pożyczki pozabankowe dla firm prowadzących działalność od co najmniej 12 miesięcy