Latem 1989 r., po wyborach wygranych przez Solidarność, jej przedstawiciele pojechali do USA, by zachęcać Amerykanów do inwestowania w naszym kraju. Wśród nich był Grzegorz Bierecki, pracujący wówczas dla Lecha Wałęsy, rok wcześniej jeden z liderów strajku na Uniwersytecie Gdańskim. Za oceanem Bierecki poznał zasady działania unii kredytowych, po czym przedstawił Wałęsie i innym członkom kierownictwa „S” pomysł stworzenia podobnych instytucji w naszym kraju. Jeszcze jesienią tego samego roku na zaproszenie związku do Polski przyjechali przedstawiciele Światowej Unii na rzecz Związków Kredytowych (WOCCU), a rok później dzięki pieniądzom WOCCU rozpoczęła działalność Fundacja na rzecz Polskich Związków Kredytowych (FPZK), na której czele stanął Bierecki.
Tego można się dowiedzieć z dostępnego w internecie opracowania samej WOCCU z 1999 r. „Polish Credit Union Development: Building a Sustainable Network of Financial Services to Serve Low-Income Masses” (Rozwój polskich unii kredytowych: budowa trwałej sieci usług finansowych dla mas o niskich dochodach). Autorzy chwalą Grzegorza Biereckiego za „decydującą polityczną i operacyjną rolę w stworzeniu polskich unii kredytowych”. I dodają: „Bierecki ma wielu politycznych przyjaciół w ruchu Solidarności. Obecnie (1999 r. – aut.) cieszy się bliską przyjaźnią dwóch ministrów rządu. Te powiązania polityczne były wykorzystane do stworzenia legislacji bardzo korzystnej dla unii kredytowych w Polsce”.