Obarczenie chciwości sektora bankowego winą za wszystkie patologie współczesnej gospodarki jest łatwe i kuszące. Ale, niestety, nieprawdziwe i mało konstruktywne
A już się wydawało, że ta fala do nas nie dotrze. I że banker bashing pozostanie zjawiskiem charakterystycznym dla lewicujących (choć bez przesady) elit opiniotwórczych bogatego Zachodu i tamtejszych ruchów w stylu Occupy Wall Street. A tu proszę! I my mamy swoje walenie w bankowców! Oto na naszych oczach przez polskie media przetacza się wielka krytyka sektora finansowego. Jego chciwości i nieuczciwości. Wciskania Bogu ducha winnym Polakom polisolokat i kredytów we frankach szwajcarskich. I, żeby było jeszcze ciekawiej, coraz częściej odbywa się to z pozycji ortodoksyjnie wolnorynkowych.
Spaślaki gnębią konsumenta