W walnych zgromadzeniach spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych bierze udział niewiele osób. W części z nich podjęto uchwały o zwiększeniu odpowiedzialności finansowej członków.
Członkowie klienci spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych mogą w większym stopniu uczestniczyć w procesie dokapitalizowania tego sektora. Według Komisji Nadzoru Finansowego w końcu września ubiegłego roku SKOK-om brakowało łącznie ponad miliarda złotych, by w całości spełniać nowe wymogi kapitałowe. Jednym ze sposobów na poprawienie wskaźników jest sięgnięcie przez kasy do portfeli swoich członków klientów.
– Członkowie SKOK-ów mogą podjąć uchwałę, że zgadzają się odpowiadać do podwójnej wysokości udziału. W wybranych przypadkach takie uchwały były podejmowane przez walne zgromadzenia przedstawicieli. To jest dość liczna grupa kas, a liczba wniosków kierowanych do KNF w tej sprawie rośnie – mówi w rozmowie z DGP Wojciech Kwaśniak, wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego. Podkreśla, że SKOK-i nie są tu wyjątkiem: – W bankach spółdzielczych też jest taka możliwość. I również jest wykorzystywana – wskazuje. Jak wynika z danych nadzoru, dziesięć kas uzyskało już pozytywną decyzję KNF w sprawie zaliczenia dodatkowej odpowiedzialności do funduszy własnych kasy, a w odniesieniu do 11 następnych prowadzone są postępowania administracyjne w tej sprawie.