– W przedsięwzięciu biorą udział banki, które wśród akcjonariuszy mają globalne grupy finansowe mające znaczące udziały na rynkach w innych krajach Unii Europejskiej. Ze wstępnej analizy wynika więc, że organem, do którego będziemy musieli zgłosić zamiar koncentracji, jest Komisja Europejska – powiedziała nam osoba zbliżona do projektu.

Tymczasem pojawiły się wątpliwości, czy ze względu na to, iż w przedsięwzięciu będą brać udział banki mające 60 proc. polskiego rynku, funkcjonowanie spółki IKO Plus będzie zgodne z prawem konkurencji. Zdaniem przedstawicieli PKO BP nie ma wątpliwości, że projekt IKO Plus zyska aprobatę Komisji Europejskiej. Na dowód tego przytaczają kilka przykładów podobnych spółek joint venture, na które KE wydała już zgodę.

Ostatnim jest spółka mająca obsługiwać płatności mobilne na rynku belgijskim, a zawarta między Belgacom i BNP Paribas Fortis. Według KE jej powstanie nie stwarzało zagrożenia w zakresie konkurencji rynkowej chociażby dlatego, że Belgacom nie będzie miał technicznej możliwości blokowania konkurencyjnych rozwiązań na sprzedawanych przez siebie telefonach.

– Przykłady z Europy pokazują, że KE nie widzi w podobnych aliansach żadnego zagrożenia dla konkurencji – mówi Marta Sendrowicz, partner z kancelarii Allen & Overy.

Dodaje, że w każdej z ostatnich spraw KE dostrzegła zarówno korzyści dla rynku i możliwości stymulowania rozwoju w szerokim obszarze usług płatności mobilnych, jak i dla beneficjenta końcowego tych usług.

– I to niezależnie od tego, czy w powołaniu spółki brali udział operatorzy telekomunikacyjni (Wielka Brytania), czy telekomy wraz z bankami (Hiszpania, Belgia). Coraz częściej w takie przedsięwzięcia angażują się same instytucje finansowe (Wielka Brytania, Szwecja) – wskazuje Sendrowicz.

Jej zdaniem projekty takie jak IKO Plus realizują również nadrzędny cel: działają na rzecz innowacyjności i konkurencyjności gospodarki.

Podstawa prawna

Rozporządzenie Rady (WE) 139/2004 w sprawie kontroli koncentracji przedsiębiorców.