Zgodnie z przepisami tylko banki hipoteczne mogą emitować listy zastawne, specjalne papiery dłużne, których podstawę stanowią wierzytelności z tytułu kredytów zabezpieczonych hipoteką (istnieją też publiczne listy zastawne – tu zabezpieczeniem są należności od sektora publicznego).

Największy polski bank ma nadzieję, że listy zastawne pozwolą na zdobycie finansowania taniej niż poprzez emitowanie obligacji niezabezpieczonych (w ostatnich latach bank uplasował na rynku takie papiery denominowane w walutach obcych warte ponad 9 mld zł). „PKO BP planuje utworzyć bank hipoteczny w celu obniżenia kosztu finansowania długoterminowego portfela kredytów hipotecznych” – czytamy w opublikowanym wczoraj komunikacie.

Nowy pomysł ma być też odpowiedzią na nowe regulacje, które będą wymagały od banków ograniczenia skali finansowania wieloletnich kredytów depozytami zakładanymi najwyżej na kilka miesięcy.

Specjalistyczny bank ma powstać na przełomie tego i przyszłego roku. Według Pawła Borysa, dyrektora zarządzającego w PKO BP, do 2015 r. jego aktywa mogą osiągnąć 3–4 mld zł. Rozwój może być szybszy, o ile na naszym rynku zacznie obowiązywać nowy standard listu hipotecznego, zaproponowany przez zespół działający pod auspicjami Komisji Nadzoru Finansowego.

Według stanu na koniec 2012 r. portfel kredytów mieszkaniowych PKO BP przekraczał 72 mld zł. W nowym modelu sprzedaż kredytów hipotecznych odbywałaby się przez sieć PKO BP, ale mogłyby to być kredyty udzielane przez bank hipoteczny.

PKO BP miał już w planach uruchomienie specjalistycznego banku hipotecznego – na początku poprzedniej dekady pracował nad takim projektem wspólnie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Wówczas z tych planów nic nie wyszło. Na naszym rynku działają obecnie dwa banki hipoteczne, mają je BRE Bank i Bank Pekao. W przeszłości był jeszcze jeden – w grupie ING Banku Śląskiego. Został jednak wchłonięty przez ING BSK.