W ciągu najbliższych dwóch, trzech lat inwestycją o najwyższej stopie zwrotu mogą się okazać surowce, a szczególnie metale szlachetne – mówi Burchard Varnholt, szef pionu inwestycyjnego Banku Sarasin.
Reklama
Według prognozy szwajcarskiej instytucji, która specjalizuje się w zarządzaniu aktywami bogatych osób, amerykański bank centralny uruchomi w tym roku kolejny program dodruku dolarów. To sprawi, że powróci ogromny popyt na metale chroniące przed inflacją, w szczególności na złoto, a to wywinduje cenę kruszcu.
– W kolejnych latach surowce wciąż będą atrakcyjne. Zużycie energii będzie rosło, szczególnie w krajach rozwijających się do produkcji żywności i oczyszczania wody. Zwiększony popyt na energię oznacza rosnący popyt na surowce – tłumaczy Varnholt.
Jeśli chodzi o bardziej konwencjonalne inwestycje, Bank Sarasin przewiduje, że nie dojdzie już w tym roku do znaczącej wyprzedaży na rynkach akcji. Zaleca jednak zmniejszenie zaangażowania na rynkach wschodzących, bo dane z tych gospodarek okazują się słabsze od oczekiwań. Szwajcarska instytucja poleca inwestycje w małe spółki z krajów rozwiniętych.
Specjaliści Banku Sarasin mają bardzo pozytywne nastawienie do inwestycji w obligacje, zarówno w krótkim, jak i długim terminie. W ciągu najbliższych miesięcy najlepiej według nich dadzą zarobić papiery dłużne firm.
W średnim terminie najlepiej inwestować w obligacje krajów rozwijających się. – W bardzo długim horyzoncie również ceny obligacji krajów rozwiniętych pozytywnie zaskoczą. Popyt na te papiery będzie się utrzymywał na wysokim poziomie na skutek działalności funduszy emerytalnych – uważa Varnholt.