Oznacza to, że bank blokuje wszystkie rachunki, a odblokuje je dopiero po przedstawieniu przez spadkobierców postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku lub poświadczenia o dziedziczeniu. Załatwienie formalności z tym związanych może trwać miesiące, a w wyjątkowych sytuacjach nawet lata. Jeżeli chcesz oszczędzić swoim bliskim kłopotów z tym związanych, możesz zadbać o to za swojego życia, składając w banku dyspozycję na wypadek swojej śmierci.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami środki rozdysponowane w ten sposób za życia nie wchodzą w skład masy spadkowej. – Istnieje jednak maksymalny limit kapitału, jaki możemy w taki sposób przekazać innym – mówi Łukasz Dąbrowski z Raiffeisen Banku. To 20-krotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, ogłaszanego przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Obecnie kwota ta wynosi ok. 70 tys. zł. Ponadto krąg osób, którym w ten sposób możemy przekazać pieniądze, jest dość wąski. Są to przede wszystkim małżonkowie, dzieci i wnuki, a także rodzeństwo, rodzice i dziadkowie.

Pieniądze

Pieniądze

źródło: ShutterStock

Dyspozycje na wypadek śmierci przyjmują praktycznie wszystkie banki detaliczne obecne na naszym rynku. Koszty skorzystania z tej usługi nie są wysokie. W Eurobanku i Millennium można to zrobić bezpłatnie. Z kolei w Deutsche Banku PBC czy Pekao wysokość opłaty jest zróżnicowana w zależności od rodzaju konta. W tym pierwszym większość klientów za dyspozycję zapłaci 20 zł. Natomiast osoby posiadające pakiet DB Elite są z opłaty zwolnione. Podobnie jak właściciele Eurokonta Prestiżowego w Pekao. Pozostali klienci tej instytucji zapłacą 10 zł.

W większości banków, płacąc za ustanowienie dyspozycji, nie będziemy ponosić już dodatkowych kosztów związanych z realizacją takiego zlecenia. Wyjątkiem jest BGŻ, gdzie ustanowienie dyspozycji kosztuje 20 zł, a dodatkowe 10 zł zostanie pobrane z konta w momencie jego realizacji. Warto też dodać, że w przypadku gdy zdecydujemy się odwołać raz ustanowioną dyspozycję lub ją zmienić, także będziemy musieli zapłacić standardową prowizję. Wyjątkami są BOŚ Bank, gdzie zmiana lub odwołanie kosztuje 20 zł, czyli 10 zł mniej niż ustanowienie, oraz ING Bank Śląski, gdzie ustanowienie i zmiana dyspozycji to koszt 15 zł, a odwołanie jest bezpłatne.

DGP ostrzega

Jeżeli do swojego konta osobistego ustanowisz pełnomocnika, jego prawa do dysponowania twoim kontem wygasną automatycznie wraz z twoją śmiercią. Nie ma bowiem możliwości ustanowienia takiego pełnomocnictwa, które by obowiązywało po śmierci mocodawcy. Wypłata środków z rachunku przez pełnomocnika dokonana już po śmierci mocodawcy, a przed poinformowaniem banku o zgonie, może skutkować oskarżeniem o oszustwo. Osoby fizyczne mogą natomiast zakładać wspólne rachunki bankowe, np. mąż z żoną czy rodzice z dziećmi. Każdy ze współposiadaczy rachunku może swobodnie dysponować wszystkimi pieniędzmi na koncie. Może też w dowolnej chwili rachunek zamknąć. Bank nie może zablokować rachunku wspólnego w przypadku śmierci jednego z posiadaczy. Jednak wypłata środków przez jednego ze współposiadaczy nie rzutuje na uprawnienia spadkobierców zmarłego. Mogą oni dochodzić swoich praw drogą sądową.