statystyki

Konstrukcja kredytu denominowanego kruszy się od jego własnej broni

autor: Szymon Cydzik19.10.2020, 16:00
Kredyt indeksowany jest wyrażony i wypłacany w złotych polskich, w chwili wypłaty zostaje jednak przeliczony na walutę obowiązującą w banku, a następnie kwota ta rozbita zostaje w harmonogramach dla kredytobiorcy na poszczególne raty, które faktycznie są przeliczane są na złotówki według bankowego kursu sprzedaży

Kredyt indeksowany jest wyrażony i wypłacany w złotych polskich, w chwili wypłaty zostaje jednak przeliczony na walutę obowiązującą w banku, a następnie kwota ta rozbita zostaje w harmonogramach dla kredytobiorcy na poszczególne raty, które faktycznie są przeliczane są na złotówki według bankowego kursu sprzedażyźródło: ShutterStock

- W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona od razu we frankach szwajcarskich, a dopiero jej wypłata następuje w złotówkach po przeliczeniu po kursie kupna banku z dnia wypłaty kredytu - mówi w wywiadzie dla DGP Sławomir Szczerkowski, adwokat specjalizujący się w sprawach frankowych, prowadzi kancelarię w Warszawie.

W czwartek Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie dotyczący kredytu frankowego w Deutche Banku i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania w SA. Jak pan ocenia to rozstrzygnięcie (sygn. akt I CSK 519/19) i jego motywy?

Czwartkowy wyrok Sądu Najwyższego w sprawie kredytu denominowanego jest bardzo ciekawy z punktu widzenia dotychczasowej linii orzeczniczej. Do tej pory tego rodzaju umowy kredytu frankowego były oceniane przez sądy jako możliwe do dalszego wykonywania, nawet po eliminacji wszystkich wskazanych tam mechanizmów abuzywnych. Takie ujęcie przedstawił również Sąd Najwyższy chociażby w wyroku z października ub.r. w sprawie o sygn. akt IV CSK 309/18, w której stwierdził możliwość kontynuacji umowy kredytu po eliminacji niedozwolonej klauzuli denominacyjnej. Sąd Najwyższy w ustnym uzasadnieniu najnowszego wyroku odniósł się jedynie do kwestii realizacji wypłaty kredytu, gdyż taką granicę zakreśliły zarzuty sformułowane w skardze kasacyjnej. Można by rzec, że konstrukcja kredytu denominowanego kruszy się od jego własnej broni, do tej pory najsilniejszej strony – tj. wyrażenia od samego początku waluty i kwoty kredytu wprost we franku szwajcarskim. Gdyby bowiem miało się okazać, że do wypłaty doszło nie we frankach szwajcarskich, ale w sposób faktyczny w złotych, na podstawie klauzul abuzywnych, to dawałoby to asumpt do twierdzenia, że nie można w sposób skuteczny spłacać kredytu, który nie został w sposób prawidłowy wypłacony. A stąd już łatwiejsza droga do zakwestionowania tej uchodzącej do tej pory za trudniejszą konstrukcji kredytu walutowego.


Pozostało 54% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane