Właściciel elektrowni wiatrowej nie może w nieskończoność zmieniać treści wniosku o przyłączenie jej do sieci energetycznej. Modyfikacji można dokonywać tylko do momentu złożenia operatorowi sieci ekspertyzy na temat wpływu nowej elektrowni na sieć elektroenergetyczną. Tak uznał w jednym ze swoich wyroków Sąd Najwyższy.
Reklama
Źródłem sprawy było postępowanie w sprawie przyłączenia do sieci energetycznej elektrowni wiatrowej, budowanej przez spółkę R. w województwie wielkopolskim. Proces rozpoczął się w 2007 r., kiedy to spółka W. złożyła do miejscowego operatora – obecnie spółki E. – wniosek o przyłączenie do sieci energetycznej elektrowni obejmującej 60 wiatraków – turbin. Elektrownia ta miała być zbudowana w rejonie miasta Wągrowiec. Został sporządzony stosowny projekt, do którego dołączono także obowiązkowe opracowanie dotyczące warunków przyłączenia do sieci, o którym mowa w art. 7 ust. 3a prawa energetycznego (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1059 ze zm.).
Procedura przyłączenia do sieci trwała jednak dość długo. Zanim się zakończyła w 2010 r. weszła w życie nowelizacja prawa energetycznego (Dz.U. z 2010 r. nr 21, poz. 104). Wprowadziła ona m.in. obowiązek przedłożenia przez wnioskodawcę dokumentów potwierdzających prawa do gruntów, na których ma być zbudowana elektrownia. Ponadto zgodnie z nowelą wymagane jest teraz również wykazanie, że budowę elektrowni wiatrowej dopuszczają miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Ponieważ spółce R. nie udało się skompletować dokumentów ani przestawić odpowiedniego planu zagospodarowania, zdecydowała się na zmianę wniosku. Operator sieci otrzymał pismo, w którym spółka R. wnosiła o przyłączenie do sieci w tym samym miejscu elektrowni, ale złożonej już z 40 turbin innego typu, o zwiększonej mocy, w dodatku posadowionych w gminie Budzyń (pow. Chodzież), odległej od pierwotnej lokalizacji o blisko 25 km.
W tej sytuacji operator sieci – firma E. stwierdziła, że wniosek dotyczący elektrowni pod Wągrowcem jest niepełny i pozostawiła go bez rozpoznania. Natomiast lokalizacja w rejonie Budzynia w ogóle nie była przedmiotem badania, gdyż operator uznał, że wniosku o przyłączenie do sieci elektrowni w tej lokalizacji nigdy nie składano.
Na te czynności operatora spółka R. złożyła skargę do Urzędu Regulacji Energetyki. Prezes URE wydał decyzję oddalającą odwołanie. Wskazał, że firma E. jako operator nie ma obowiązku przyłączenia do sieci elektrowni w gminie Budzyń, gdyż wniosek dotyczył innej lokalizacji oraz innych urządzeń. Skoro złożono wniosek o przyłączenie w konkretnej lokalizacji, to nie można go dowolnie zmieniać w toku postępowania. Spółka R. odwołała się do sądu. Tu orzeczenia były rozbieżne – najpierw sąd I instancji uznał, że spółka miała prawo do zmiany wniosku, i uchylił decyzję prezesa URE. Operator został tym samy zobowiązany do przyłączenia spornej elektrowni do sieci. W wyniku apelacji sąd II instancji zmienił wyrok i oddalił w całości odwołanie, przywracając ważność decyzji URE. Podobnie orzekł Sąd Najwyższy, oddalając skargę kasacyjną spółki R.
SN w uzasadnieniu wskazał, że w wyniku nowelizacji powstał nowy stan prawny nakładający na wnioskujących o przyłączenie do sieci elektrowni obowiązki dostarczenia stosownych dokumentów. Tego wnioskodawca w rozpoznawanej sprawie nie dokonał, za to zdecydował się na zmianę treści wniosku.
– Niewłaściwe jest całkowite wyłączenie możliwości modyfikacji takiego wniosku. Jednak zakres czasowy musi być ograniczony. Przyjąć należy, że zmiany wniosku o przyłączenie są dopuszczalne do momentu przedłożenia ekspertyzy wpływu urządzeń i instalacji na system elektroenergetyczny, o której mowa w art. 7 ust. 8e prawa energetycznego – powiedział sędzia Dawid Miąsik.
Późniejsza zmiana treści wniosku nie jest już możliwa. Jeżeli nie zostaną dostarczone wymagane dokumenty planistyczne i potwierdzające prawa do gruntów, wniosek jest niepełny i operator sieci ma prawo odmówić przyłączenia albo – gdy wniosek złożono przed nowelizacją prawa energetycznego – pozostawić go bez rozpoznania, co jest równoznaczne z odmową przyłączenia.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 6 października 2016 r., sygn. akt III SK 50/15.